Radom 90.7 FM | Końskie i Opoczno 94 FM | Kozienice 97.9 FM
Na antenie:
PRZEBOJOWA POCZTA MARKA SIEROCKIEGO
Marek Sierocki
Patron dnia: św. Wojciech, biskup i męczennik, główny patron Polski
Dzisiaj Jerycho Rodzin w Parafii: Smardzewice
Dziś jest: Piątek, 23 kwietnia 2021

DIECEZJA RADOMSKA

Mroźny Orszak Trzech Króli w Radomiu

piątek, 06 stycznia 2017 15:51 / Autor: Michał Kaczor
Michał Kaczor

Po raz szósty ulicami Radomia przeszedł Orszak Trzech Króli. Mimo dużego mrozu wzięły w nim udział tysiące radomian.

Orszak Trzech Króli poprzedziła msza święta w radomskiej farze, w której uczestniczył biskup Henryk Tomasik. W homilii mówił m.in. o różnych interpretacjach „mędrców”, którzy przybyli złożyć pokłon narodzonemu Jezusowi. – Słyszymy różne nazwy - królowie, mędrcy, magowie. Ewangelista nie pisze wprost o królach, ale pisze o magach. Z tym słowem spotykamy się często w Starym Testamencie. Najczęściej oznaczało ono astrologów. Herodot, historyk grecki, przez magów rozumie szczep irański. Arystoteles i inni myśliciele przez magów rozumieją uczniów Zaratustry. Natomiast św. Mateusz krainą magów nazywa całą krainę na wschód od Jordanu. Mamy wieloznaczność, ale nie to jest najistotniejsze. Patrzymy na tych, który reprezentują świat pogański, reprezentują człowieka szukającego prawdy i reprezentują człowieka, który chce przyjąć Boże Objawienie i klęka przed Dzieciątkiem Jezus. Tym są mędrcy i magowie, niezależnie od tego, jak ich nazwiemy – mówił bp Henryk Tomasik.

Posłuchaj całej homilii biskupa radomskiego Henryka Tomasika:

Orszak rozpoczął się na Rynku. Tam uczestnicy otrzymali korony i śpiewniki. Rycerze Kolumba zbierali również datki na misje. – Śpiewniki cieszą się ogromną popularnością. Tak naprawdę musi być nas tu aż trzech, żebyśmy zdążyli wykładać te materiały. Zainteresowanie jest ogromne. Rozprowadzamy śpiewniki i korony. Zachęcamy też ludzi do szczodrości serca, bo zbieramy ofiary na misje. W tym roku tych ofiar jest bardzo dużo – mówił Paweł Gajda.

W Orszaku wzięły udział tysiące radomian. Mimo mrozu sięgającego -15 stopni Celsjusza, zdecydowana większość przeszła całą trasę i rozgrzewała się śpiewając kolędy. Orszak to również dla niektórych okazja do zjednoczenia się z innymi mieszkańcami miasta.

Manifestacja wiary jest szczególnie ważna w tym trudnym czasie – uważa biskup radomski Henryk Tomasik. – Bardzo potrzebna jest nam jedność w Ojczyźnie, współpraca. Wszystko to, co łączy jest również darem dla naszej Ojczyzny – podkreślał biskup ordynariusz.

Pochód przeszedł ulicami Wolność, Reja, a następnie Żeromskiego. W sześciu miejscach młodzież odtwarzała scenki, które w tym roku nie dotyczyły tylko samego narodzenia Chrystusa, ale także początków człowieka i wypędzenia z Raju. – W tym roku troszkę inaczej są te scenki przygotowane. Zawsze omawialiśmy Boże Narodzenie, a teraz organizatorzy z Warszawy podesłali pomysł, żeby zacząć od początku. Mamy scenkę stworzenia świata, później kuszenie pierwszych rodziców. Boże Narodzenie to jest konsekwencja grzechu pierwszych rodziców. Chcieliśmy przedstawić te scenki trochę szerzej – tłumaczył ks. Gabriel Marciniak, organizator i proboszcz parafii Matki Bożej Bolesnej w Radomiu. Podkreślił też, że bez zaangażowania wielu środowisk nie udałoby się zorganizować Orszaku na taką skalę.

Wiceprezydent Karol Semik uważa, że to szczególnie radosne wydarzenie, w które zaangażowało się wiele radomskich szkół.

Orszak zakończył się pokłonem Panu Jezusowi w żywej szopce. Na koniec organizatorzy przygotowali gorącą herbatę, którą mogli się rozgrzać zmarznięci radomianie.