Radom 90.7 FM | Końskie i Opoczno 94 FM | Kozienice 97.9 FM
Na antenie:
KTO RANO WSTAJE
Kasia Kozimor, Tomek Waloszczyk
Patron dnia: św. Jan Boży, zakonnik
Dziś jest: Poniedziałek, 08 marca 2021

RADOM

Zmiany w Czarnych Radom

środa, 04 grudnia 2013 13:27 / Autor: Radosław Mizera
Radosław Mizera

Akcje powołanej w tym roku spółki WKS CZARNI Radom w całości należą do Radomskiego Centrum Siatkarskiego. Wkrótce to się zmieni.

Stuprocentowym udziałowcem stanie się Stowarzyszenie CZARNI Radom, strategiczny partner obu klubów. Decyzję o odstąpieniu akcji podjęło Nadzwyczajne Zgromadzenie RCS-u. Decyzja była jednomyślna. Przedstawiciele Stowarzyszenia przyjęli ten fakt z zadowoleniem. - Jest to kolejny krok nie tylko w stronę konsolidacji środowiska, otwiera nowe perspektywy i możliwości w długofalowej strategii - zapewnia Andrzej Grzyb z zarządu siatkarskiego Stowarzyszenia Czarni Radom.
W ostatnich dniach miało miejsce jeszcze jedno ważne wydarzenie. Podczas poniedziałkowego meczu z AZS-em Częstochowa na bandach okalających parkiet wyświetlany był napis "lokalna siła, krajowy sukces". Hasło nie było przypadkowe. Zaświadczają o tym nie tylko dobre występy zespołu Cerradu Czarnych Radom w rozgrywkach PlusLigi. Wspierające piłkę siatkową Stowarzyszenie CZARNI Radom skupia już 100 firm! - Zrealizowaliśmy założenie, które przyjęliśmy już momencie powołania. Cieszę się, że zarządzana w profesjonalny i przejrzysty sposób grupa biznesowa sprawdza się - podkreśla Andrzej Grzyb.
W przypadku Radomia to wydarzenie bez precedensu. Członkowie stowarzyszenia do siatkarskiego przedsięwzięcia zapraszają kolejne firmy. Tymczasem najważniejszym zadaniem stawianym w najbliższym czasie jest budowy nowej hali. Podczas meczu z AZS-em Częstochowa na trybunach pojawił się wywieszony przez kibiców napis "nowa hala dla Radomia". - Obecnie to najważniejsze zadanie przed jakim stoi nasze środowisko. Jeżeli chcemy się rozwijać, tworzyć zespół, który w przyszłości stawiać będzie sobie najwyższe cele sportowe budowa nowego obiektu jest koniecznością - przyznaje Andrzej Grzyb.