Radom 90.7 FM | Końskie i Opoczno 94 FM | Kozienice 97.9 FM
Na antenie:
PRZEBOJE Z NUTĄ NOSTALGII
Agnieszka Morawska
Patron dnia: święte Anastazja i Bazylissa, męczennice
Dzisiaj Jerycho Rodzin w Parafii: Żelazowice, Libiszów
Dziś jest: Czwartek, 15 kwietnia 2021

RADOM

RCS: Przepadły publiczne pieniądze? MOSiR odpowiada

poniedziałek, 29 kwietnia 2019 15:54 / Autor: Weronika Chochoł
fot. Weronika Chochoł/Radio Plus Radom
Weronika Chochoł

O około 15 milionach złotych rozbieżności między tym, co opłacone a tym, co wykonane w ramach budowy Radomskiego Centrum Sportu informują parlamentarzyści i radni Prawa i Sprawiedliwości. 

Jak wynika z raportu przedstawianego przez parlamentarzystów i radnych PiS opłacone zostały już prace, które do tej pory nie zostały wykonane. To m.in. trybuny mobilne, zadaszenie trybun południowej i północnej, wojskowy system drenażu i zraszania, konstrukcje murowane, trybuny. - Tu jest cała długa lista rozbieżności opiewających łącznie na około 15 milionów złotych. Gdzie są te wszystkie elementy, za które miasto zapłaciło, a ich nie ma? - pyta szef szef Gabinetu Politycznego Premiera - minister Marek Suski i dodaje: - Moim zdaniem pan prezydent powinien zdymisjonować pana wiceprezydenta Frysztaka, który naraził miasto i nas - mieszkańców również, na straty:

Poseł Andrzej Kosztowniak zauważa, że w historii radomskiego samorządu nigdy nie było takiej dyskusji, by ktokolwiek stawiał miejskim spółkom zarzut upłynnienie gdzieś 15 mln złotych, zapłacenia za coś, co nie miało miejsca. - To nie są rzeczy, które mogą zanikać w trakcie budowy - zauważył:

Podczas konferencji pojawiła się nie tylko kwestia samej budowy Radomskiego Centrum Sportu, ale również stworzenia pionu odpowiedzialnego za RCS, stworzonego w Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji zatrudniającego 11 osób. Jest tam menedżer hali, kierownik, dwóch specjalistów, dwie sprzątaczki i pięciu pracowników zabezpieczenia sportowego. - Co te osoby robią w Centrum, które nie zostało jeszcze oddane do użytku i wiemy, z jakimi problemami się boryka. Czy to nie jest wyciąganie pieniędzy z MOSiR-? - pyta wiceminister Obrony Narodowej Wojciech Skurkiewicz:

W imieniu radnych klubu Prawa i Sprawiedliwości głos zabrali Kinga Bogusz i Łukasz Podlewski. Jak przypominała Kinga Bogusz, klub radnych PiS od początku marca pokazywał zainteresowanie halą i problemem dotrzymania terminów, od którego może zależeć odebranie dofinansowania z Ministerstwa Sportu. - Nikt nie powiedział o sytuacji, w której miałoby brakować pieniędzy, kolejnym krokiem była sesja nadzwyczajna, na której również nikt nie wspomniał o tego typu problemach. Dopiero pismo firmy Maxto przybliżyło nam temat:

- To jest nie do pomyślenia, że osoba, która wykonuje inwestycję, musi prosić prezydenta o podjęcie działań. W tym momencie planowane na 9 marca ogłoszenie przetargu nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, co stało się z brakującymi pieniędzmi - mówi Łukasz Podlewski: 

Parlamentarzyści i radni Prawa i Sprawiedliwości apelują do prezydenta miasta o wyciągnięcie konkretnych konsekwencji w stosunku do osób, które doprowadziły do problemów z wykonaniem inwestycji oraz o wyjaśnienie rozbieżności.

Publikujemy oświadczenie MOSiR:

Dobiega końca inwentaryzacja hali widowiskowo - sportowej i stadionu piłkarskiego wchodzących w skład Radomskiego Centrum Sportu. Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji zgodnie z planem 9 maja ogłosi przetarg na dokończenie inwestycji. Jak informuje prezes spółki, Grzegorz Janduła, MOSiR odzyskał już 10,5 milionów złotych w ramach gwarancji.

Odnosząc się do słów posła Marka Suskiego, mówiącego, że MOSiR zapłacił za prace i elementy, które nie zostały wykonane informujemy, że:

- nie jest prawdą, że nie ma trybun mobilnych. Trybuny są zabezpieczone i są w posiadaniu MOSiR-u. 

- nie jest prawdą, że brakuje zadaszenia. Konstrukcja dachu jest wyprodukowana i jest w posiadaniu MOSiR-u

- nie jest prawdą że nie ma systemu drenażu i zraszania – wszystkie te elementy są w posiadaniu MOSiR-u

- Za wszystkie wyżej wymienione elementy MOSiR zapłacił zgodnie z przepisami i zapisami regulującymi stosunki pomiędzy spółką a wykonawcami - zaznacza prezes MOSiR, Grzegorz Janduła.

Nie jest też prawdą, że inwestor zapłacił 15 milionów złotych za elementy i prace budowlane, które nie zostały wykonane. Na wszystko są dokumenty, pod którymi podpisali są również przedstawiciele firmy Maxto, jednego z konsorcjantów.

– Politycy PiS nie pierwszy raz wprowadzają mieszkańców w błąd podając informacje, które nie są prawdziwe. To nie służy całej inwestycji, która jest tak ważna dla Radomia. Wszystkim nam powinno zależeć na dokończeniu budowy Radomskiego Centrum Sportu – mówi dyrektor Kancelarii Prezydenta Mateusz Tyczyński, dodając, że liczy na dalszą dobrą współpracę z Ministerstwem Sportu.

Przypominamy, że MOSiR już w styczniu zawiadomił organy ścigania, które badają czy mogło dojść do nieprawidłowości przy budowie i w rozliczaniu prac przez wykonawcę i inspektorów nadzoru. - Jesteśmy zainteresowani wyjaśnieniem wszelkich okoliczności związanych z przestrzeganiem procedur przy realizacji inwestycji – podkreśla prezes MOSiR, Grzegorz Janduła.