Radom 90.7 FM | Końskie i Opoczno 94 FM | Kozienice 97.9 FM
Na antenie:
POPOŁUDNIE PLUS RADOM
Wojtek Sałek
Patron dnia: Najświętsza Maryja Panna Śnieżna
Dziś jest: 05 sierpnia 2020

DIECEZJA RADOMSKA

Zmarł ks. Jan Kudłacik, pallotyn z Czarnej

poniedziałek, 19 maj 2014 11:27 / Autor: Radosław Mizera
Radosław Mizera

Zmarł ks. Jan Kudłacik SAC, wieloletni kustosz sanktuarium Matki Bożej Wychowawczyni w Czarnej w diecezji radomskiej. Miał 77 lat. Uroczystości pogrzebowe odbędą się 20 maja w kościele sanktuaryjnym Czarnej. Początek o godzinie 12.00.

Ks. Jan Kudłacik urodził się 23 stycznia 1937 r. w miejscowości Roczyny (powiat wadowicki). W 1950 r. rozpoczął naukę w Collegium Marianum na Kopcu w Wadowicach. Tam 8 września 1952 r. przyjął strój Stowarzyszenia i odbył nowicjat. Pierwszą konsekrację złożył 8 września 1954 r. (również w Wadowicach), zaś święcenia kapłańskie przyjął 4 czerwca 1961 r. w Ołtarzewie. We wtorek 20 maja o godz. 9.30 w Kielcach (ul. Fosforytowa) zostanie odprawiona się Msza św. pożegnalna w parafii pw. Św. Wincentego Pallottiego. Następnie doczesne szczątki ks. Jana Kudłacika zostaną przewiezione do Czarnej, gdzie w pallotyńskim kościele sanktuarynym Matki Bożej Wychowawczyni o godz. 12.00 będzie miała miejsce główna Msza św. pogrzebowa, a po niej złożenie ciała do grobu na miejscowym cmentarzu.

Ks. Jan Kudłacik zmarł 18 maja w szpitalu w Kielcach. Należał do kieleckiej Wspólnoty Księży Pallotynów.

Ks. Kudłacik będąc kustoszem w Czarnej organizował przez wiele lat wypoczynek dla dzieci z rodzin ubogich, jak również dla dzieci powodzian. Organizował też uroczystości koronacyjne obrazu Matki Bożej Wychowawczyni w 1999 roku. Opiekujący się sanktuarium księża pallotyni modlą się w intencji tragicznie zmarłego biskupa Jana Chrapka. W miejscowym sanktuarium przechowywane są pierścień biskupi i różaniec należące do drugiego biskupa radomskiego. Jako wota umieszczone są pod cudownym obrazem Matki Bożej. W jednym z wywiadów ks. Jan Kudłacik wspominał, że biskup Jan zostawił w Czarnej nie tylko mocne ślady swoich stóp, lecz był dla wzorem dobrego pasterza. - Dla wszystkich i każdego z osobna miał uśmiech, dobre słowo, żart i błogosławieństwo - mówił kilka la temu kustosz sanktuarium.

Zapraszamy do nas: