Radom 90.7 FM | Końskie i Opoczno 94 FM | Kozienice 97.9 FM
Na antenie:
PRZEBOJE Z NUTĄ NOSTALGII
Radio Plus Radom
Patron dnia: bł. Władysław z Gielniowa
Dziś jest: 25 września 2020

DIECEZJA RADOMSKA

Dzieło ku czci niezłomnego księdza

niedziela, 17 sierpnia 2014 15:53 / Autor: Radosław Mizera
Radosław Mizera

Dom Pamięci księdza Romana Kotlarza, niezłomnego kapłana, męczennika czasów komunizmu, został otwarty 17 sierpnia w Trablicach koło Radomia. Uroczystość odbyła się dokładnie w 38. rocznicę męczeńskiej śmierci ks. Kotlarza, który był prześladowany przez służbę bezpieczeństwa i zmarł na skutek pobicia przez "nieznanych sprawców".

Mszy świętej w kościele Matki Bożej Częstochowskiej w Pelagowie, gdzie przez wiele lat ks. Kotlarz był proboszczem, przewodniczył biskup Henryk Tomasik. - Dziękujemy Bogu za ludzi, którzy pokazują nam drogi wiary i miłości oraz zatroskania o Ojczyznę. Wspominamy ks. Romana Kotlarza i dziękujemy za jego wielkie zatroskanie o sprawy człowieka i Polski. Prosimy Boga o dar pełni życia dla niego w niebie - mówił biskup radomski.

Homilię wygłosił ks. prof. Stanisław Kowalczyk, emerytowany profesor KUL i kolega kursowy ks. Kotlarza. Kaznodzieja mówił, że wiara ma zawsze wymiar społeczny, zaś chrześcijaństwa nie można zamykać tylko w świątyniach i domach. Przypomniał, że w czasach komunistycznych dręczono wielu kapłanów. Mówił, że ideologia komunistyczna została skompromitowana w świecie, ale zagraża nam dzisiaj duch libertyński, który mówi, że nie ma miejsca dla Boga w życiu społecznym. - Życie ks. Kotlarza mówi, że chrześcijaństwo jest dobrem wspólnym, z którym musimy się dzielić w domu, szkole, miejscu pracy. Nikomu nie narzucamy naszej wiary, ale musimy ją wyznawać i potwierdzać na co dzień! - mówił ks. prof. Kowalczyk.

Wiele uwagi poświęcił omówieniu zasady neutralności światopoglądowej w Polsce. - Kolorowa tęcza w stolicy nie powstała, by upiększyć miasto, ale by promować ideologię sprzeczną z Ewangelią. Została zbudowana za pieniądze podatników, jest chroniona w dzień i w nocy. Czy to nie łamie zasady neutralności światopoglądowej, kiedy tak mocno atakowana jest deklaracja sumienia lekarzy. Czy to sprawiedliwe? Z jednej strony ośmiesza się wartości chrześcijańskie, a z drugiej strony promuje się ideologie, które ośmieszają naszą wiarę. Musimy bronić własnego światopoglądu i publicznego wyznawania wiary! Musimy to wyznać czynem, jesteśmy to zobowiązani ks. Kotlarzowi - powiedział ks. Kowalczyk.

Po liturgii został poświęcony Dom Pamięci księdza Romana Kotlarza. W uroczystości uczestniczył Tomasz Świtka, przewodniczący Solidarności Rolników Indywidualnych, który przez wiele lat był kustoszem pamięci ks. Kotlarza. - Potrzebna jest ta izba, by przypominać wkład ks. Romana w wolność Polski - powiedział Tomasz Świtka.

Dla uczczenia postaci wybitnego kapłana w budynku dawnej plebanii urządzona została wystawa poświęcona jego działalności i męczeńskiej śmierci. Obiekt został wyremontowany z inicjatywy wójta gminy Kowala. Na ten cel udało się pozyskać unijną dotację, a w przygotowaniu ekspozycji gminę wsparł Instytut Pamięci Narodowej. - Ks. Roman Kotlarz zapłacił życiem za dar wolnej Polski. Jesteśmy dumni, że z naszej gminy pochodził taki człowiek. Cieszymy się, że rozwija się kult tej postaci - mówił wójt Kowali Sławomir Stanik.

Obiekt służyć będzie zachowaniu pamięci o księdzu Kotlarzu, bohaterskim kapelanie Radomskiego Czerwca, zmarłym w wyniku pobicia przez służbę bezpieczeństwa. Jednocześnie budynek będzie mieć dodatkową funkcję społeczną, w kilku pomieszczeniach od września planowane jest uruchomienie punktu przedszkolnego. Poza wystawą przekazaną gminie przez IPN, ekspozycja o księdzu Kotlarzu wzbogacona została m.in. o pamiątki w postaci dokumentów, fotografii, które zachowały się z czasów gdy był proboszczem parafii w Pelagowie.

Ks. Roman Kotlarz, niezłomny kapłan, męczennik czasów komunizmu, przez piętnaście lat był proboszczem parafii w Pelagowie - Trablicach. Nazywany jest legendarnym kapelanem robotników radomskiego Czerwca 1976. W trakcie protestów błogosławił protestujący tłum i modlił się wraz z wiernymi w intencji pobitych, aresztowanych i usuwanych z pracy robotników. Prześladowany przez służbę bezpieczeństwa, zmarł na skutek pobicia przez „nieznanych sprawców".