Radom 90.7 FM | Końskie i Opoczno 94 FM | Skarżysko Kam. 94.5 FM | Kozienice 97.9 FM
Na antenie:
ALEJA GWIAZD
Mariusz Syta
Patron dnia: św. Jan Nepomucen, prezbiter i męczennik
Dziś jest: Sobota, 21 maja 2022

DIECEZJA RADOMSKA

Ukraina potrzebuje naszej modlitwy

środa, 26 stycznia 2022 12:33 / Autor: Radosław Mizera
foto: jorono/pixabay
Radosław Mizera

- Istnieje pilna potrzeba zjednoczenia się na modlitwie w intencji pokoju na Ukrainie – powiedział ks. Michał Machnio, proboszcz parafii św. Ignacego Loyoli w miejscowości Kołomyja w archidiecezji lwowskiej. Dzisiaj z woli papieża Franciszka obchodzony jest dzień modlitwy i pokoju na Ukrainie.

Ks. Machnio, który jest kapłanem diecezji radomskiej, pracującym obecnie na Ukrainie opowiada, że każdego dnia ludzie modlą się o pokój. Organizowane są nabożeństwa w kościołach. - Zanosimy modlitwy do Boga o pokój dla Ukrainy. Ludzie szukają pokoju dla swojego kraju. To trudne dla nich doświadczenie. Słyszę od nich słowa nadziei, że w chwili zagrożenia Polska otworzy swoje granice – mówi ks. Michał Machnio.

Dodaje, że potrzebna jest modlitwa o pokój, do czego zachęca papież Franciszek. - Trzeba, abyśmy zjednoczyli się w tym dążeniu. Modlitwa czyni cuda, przemienia najtrudniejsze momenty naszego życia. Ona może odmienić los ukraińskiej ziemi, która jest nasiąknięta strachem przed zbrojnym konfliktem – powiedział duszpasterz.

Ks. Machnio mówi, że ludzie dostrzegają realne zagrożenie, jakie idzie w stronę Ukrainy. - Rosja gromadzi swoje siły przy granicy. Zbrojna agresja, która się szykuje jest obecna w codziennych rozmowach. Dlatego papież Franciszek prosi o dar modlitwy o pokój dla Ukrainy, która jest dzisiaj zagrożona – mówi proboszcz parafii Kołomyje w archidiecezji lwowskiej.

Opowiada, że przed aneksją Krymu w 2014 roku, Ukraińcy mieli bardzo dobre relacje Rosją. Więcej osób jeździło do pracy do Rosji, niż do Polski. Dzisiaj sytuacja uległa zmianie. Zmieniło się nastawienie Ukraińców do Rosji, ludzie nawet nie chcą słyszeć rozmów w języku rosyjskim. - Wyczuwa się wielki żal, kiedy ludzie słyszą i widzą, to co się dzieje na wschodzie kraju. Dotychczas żyli w dobrych relacjach sąsiedzkich, dzisiaj widać złość i nerwy, że Ukraina jest rozrywana. To wszystko oddala ludzi od siebie – zauważył ks. Machnio.

Obecnie ksiądz Michał Machnio pracuje w parafii pod wezwaniem św. Ignacego Loyoli w Kołomyi. Jest proboszczem wspólnoty liczącej 400 wiernych.