Radom 90.7 FM | Końskie i Opoczno 94 FM | Kozienice 97.9 FM
Na antenie:
LUDZKIM GŁOSEM
Patrycja Michońska
Patron dnia: św. Lidia
Dziś jest: 03 sierpnia 2020

DIECEZJA RADOMSKA

Nuncjusz w małej miejscowości koło Przysuchy

sobota, 13 grudnia 2014 16:32 / Autor: Elżbieta Warchoł
Od lewej: Rafał Kacperski, lider Szlachetnej Paczki Rejon Przysucha i okolice, abp Celestino Migliore, nuncjusz apostolski w Polsce
Elżbieta Warchoł

Ojciec Święty Franciszek przekazał Szlachetną Paczkę rodzinie Pawła i Krystyny spod Przysuchy.

Jak to było z pomocą z Watykanu? Rafał Kacperski, lider Szlachetnej Paczki Rejon Przysucha i okolice powiedział nam w udzielonym wywiadzie: Mamy pod swoją opieką 25 rodzin, mieliśmy to szczęście i ten zaszczyt, że jedną z naszych rodzin wybrał właśnie papież Franciszek. To była dla nas niesamowita wiadomość. Wszyscy się tym bardzo wzruszyli - dodaje. Paczkę w imieniu papieża przekazał w sobotę, 13 grudnia br. w Warszawie nuncjusz apostolski abp Celestino Migliore. - To właśnie on przekazywał nam dziś w Warszawie paczkę i później razem z nim pojechaliśmy do rodziny, która mieszka 10 km od Przysuchy. Nuncjusz zastał wyjątkową, skromną i nieco zakłopotaną rodzinę w ich domu, rozmawiał ze wszystkimi, panowała bardzo miła atmosfera - mówi Rafał Kacperski. Pomoc otrzymała rodzina wielodzietna, w domu było 11 dzieci, troje ma już swoje rodziny. Teraz w domu są rodzice i ośmioro dzieci. Paweł, ojciec rodziny w sezonie letnim pracuje na budowach, teraz jest bezrobotny. Żona Krystyna, na ile to możliwe, stara się jakoś dorabiać. Najstarszy syn pozostający w domu ma 21 lat i ma porażenie mózgowe, pozostałe dzieci są jeszcze w wieku szkolnym. Widać jest miłą atmosferę panującą w tym domu, wszyscy się nawzajem wspierają, dobrze się uczą - dodaje Rafał Kacperski. Jednym słowem: Fajna rodzinka. Widać, że nie czekają tylko, żeby im coś dać, ale sami starają się cos robić. Są w trakcie remontu domu, W jednym roku zrobili dach, w kolejnym wymienili okna. Nie jest to rodzina roszczeniowa, stara się sama coś z siebie dać, a nie tylko czekać i właśnie takie rodziny wybieramy do Szlachetnej Paczki.

- Co znalazło się w Szlachetnej Paczce od Papieża dla dziesięcioosobowej rodziny z okolic Przysuchy?

- Wszystko to, co było wcześniej zgłoszone i jeszcze coś więcej. Dużo było żywności, środków czystości, słoiki z przetworami, puchowe kurtki, ocieplane buty skórzane, a także specjalne podarunki od Ojca św., ale tu była prośba, by pozostały one tajemnicą - mówi Rafał Kacperski. Ojciec św. napisał też specjalny list do obdarowanej rodziny - rodzina w odpowiedzi także napisała list od siebie do papieża Franciszka. W Szlachetnej Paczce z Watykanu znalazlo się też sporo upominków dla dzieci, np.: ochraniacze piłkarskie. Paczka była ogromna, a rodzina bardzo, bardzo wzruszona- dodaje Rafał Kacperski, lider Szlachetnej Paczki z Przysuchy.

 

- Rodzina była bardzo zaskoczona, że to oni są rodziną, którą wybrał papież. Bardzo, bardzo dziękowali i byli bardzo wzruszeni - relacjonuje wolontariusz. Abp Migliore wręczając pani Krystynie maszynkę do mięsa zapewnił: "Gwarancja podbita!", a do synów: "Kto z was chłopcy jest bramkarzem? Bo Papież jest." Żegnając się Arcybiskup już w progu, na pożegnanie powiedział: "Najważniejsze w tej solidarności jest to, że się spotkaliśmy i rozmawiamy o problemach, o nas, o nadziei". Wybrana rodzina Krystyny i Pawła napisała swój list do Papieża, była nią kartka świąteczna z odciskami dłoni wszystkich domowników.

- Jest to coś wspaniałego dla nas wszystkich, dla całej naszej okolicy, wielkie wyróżnienie, że akurat tutaj! Muszę przyznać, że w tym roku z taki szczególnym błogosławieństwem. W ubiegłym roku do końca szukaliśmy darczyńców, a w tym roku półtora tygodnia przed finałem wszystkie nasze rodziny miały darczyńców - cieszy się Rafał Kacperski. Wspomogliśmy jeszcze rejon Opoczna, gdzie 4 rodziny znalazły u nas darczyńców. To dla nas błogosławieństwo, że coś takiego wydarzyło się właśnie tutaj!- mówi Rafał Kacperski. To wspaniała rzecz dla nas, dla rejonu, pierwszy raz prowadzę swój rejon, mam wspaniałych wolontariuszy, wolontariuszki, to wyróżnienie i wzruszenie. Nie wierzyli nam, kiedy o tym mówiliśmy. Wiedzieliśmy o tym wcześniej, że Ojcec św. Franciszek będzie jednym z naszych darczyńców, ale nie chcieliśmy wykorzystywać tej wiadomości nawet szukając darczyńców. Czekaliśmy na oficjalne ogłoszenie - dodaje Rafał Kacperski. Dla każdego z nas to ogromne przeżycie i wielkie emocje, że papież Franciszek wybrał rodzinę z naszej okolicy.                  

Zapraszamy do nas: