Radom 90.7 FM | Końskie i Opoczno 94 FM | Kozienice 97.9 FM
Na antenie:
PRZEBOJE Z NUTĄ NOSTALGII
Radio Plus Radom
Patron dnia: święci męczennicy Chryzant i Daria
Dziś jest: Niedziela, 25 października 2020

KULTURA

John Vachon. Trzy razy Polska

środa, 11 marca 2015 08:19 / Autor: Elżbieta Warchoł
Elżbieta Warchoł

Wyjątkowe obrazy Polski utrwalone przez amerykańskiego fotografika.

American Corner Radom, "Łaźnia" Radomski Klub Środowisk Twórczych i Galeria oraz Dom Spotkań z Historią zapraszają na wernisaż wystawy fotografii pt: John Vachon. Trzy razy Polska/Three times in Poland.
Autorami wystawy są: Tomasz Markiewicz i Sławomir Rybałtowski
Wernisaż 12.03. (czwartek), godz. 18:00
Galeria "Łaźnia", ul. Traugutta 31/33

Organizatorzy: American Corner Radom, "Łaźnia" Radomski Klub Środowisk Twórczych i Galeria
Partnerzy: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Dom Spotkań z Historią, Ambasada USA w Warszawie, Gmina Miasta Radomia
Dofinansowano ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego

American Corner Radom, „Łaźnia” Radomski Klub Środowisk Twórczych i Galeria oraz Dom Spotkań z Historią zapraszają do zwiedzania wystawy: John Vachon. Trzy razy Polska/Three Times in Poland. Fotografie można oglądać w godzinach pracy placówki od poniedziałku do piątku. Istnieje także możliwość odwiedzania wystawy w połączeniu z prezentacją w Amerykańskich Centrum Kultury           i Informacji - American Corner Radom. Oferta skierowana jest do szkolnych grup zorganizowanych.           O kontakt w tej sprawie prosimy pod adresem:
Na ekspozycji prezentujemy ponad 100 nieznanych w Polsce, znakomitych zdjęć, amerykańskiego fotoreportera Johna Vachona, który w latach 1946, 1956 i 1963 odwiedził nasz kraj, a także kilkanaście innych zdjęć wykonanych przez fotografów dokumentujących pomoc udzieloną Polsce           w ramach UNRRA. Pochodzą one z archiwów amerykańskich: Biblioteki Kongresu USA,  Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz prywatnych zbiorów Ann Vachon.
Zasadniczą cześć wystawy w DSH stanowią fotografie z roku 1946. . Wystawie będzie towarzyszyła prezentacja albumu autorstwa Tomasza Markiewicza i Sławomira Rybałtowskiego : John Vachon. Trzy razy Polska/Three Times in Poland.
Odrobina historii:
Vachon po raz pierwszy przyjechał do naszego kraju tuż po wojnie – w 1946 roku na zlecenie rządu amerykańskiego. Dokumentował pomoc udzielaną Polsce po II wojnie światowej w ramach United Nations Relief and Rehabilitation Administration (UNRRA) – międzynarodowego programu odbudowy krajów dotkniętym zniszczeniami podczas II wojny światowej.

Wcześniej, na przełomie lat 30. i 40., fotografował amerykańską prowincję dotkniętą skutkami wielkiego kryzysu lat 1929–33, był więc doświadczony w tego typu fotografii dokumentalnej.                     W Polsce znalazł podobny temat – dramat narodu, który doświadczył wojny i ogromne osobiste tragedie. Artysta uważał wiele fotografii wykonanych w Polsce za jedne z lepszych w swoim dorobku.

Tomasz Markiewicz i Sławomir Rybałtowski, autorzy wystawy: „John Vachon pozycję, jaką zdobył              w swoim rodzinnym kraju, zawdzięcza swemu talentowi. Znakomita większość dorobku Vachona            to fotografia czarno-biała. Szczególnym rodzajem fotografii bliskiej Johnowi Vachonowi był portret. Pracował, wykorzystując naturalne światło. Interesowało go napięcie w relacjach między heroizmem człowieka, a jego losem, który wtłacza zwykłego człowieka w tryby procesów historycznych                   i społecznych. Patrzył na ludzi przez pryzmat ich losów, doświadczenia życiowego i okoliczności, które niejednokrotnie wymagały największych poświęceń, by przetrwać i zachować godność. Jeden z redaktorów magazynu Look obdarzył go mianem >>nasz fotograf-poeta<<. Choć odniósł sukces, sława i pieniądze nie były jego udziałem. Był człowiekiem skromnym, wręcz chorobliwie nieśmiałym. Do końca życia był znany bardziej jako fotograf amerykańskiej agencji Farm Security Administration niż jako jedna z gwiazd magazynu Look".

Po przyjeździe do Warszawy, 8 stycznia 1946, zamieszkał w jednym z nielicznych nadających się do użytku budynków– hotelu Central (tuż obok Polonii) w Alejach Jerozolimskich. Widok z okna hotelowego pokoju uświadomił mu, jak bardzo zniszczona była Warszawa. Po drugiej stronie Alej widział rumowisko wysadzonego przez Niemców budynku dworca Warszawa Główna i ruiny doszczętnie wypalonych kamienic Śródmieścia z górującym nad nimi wrakiem Prudentialu przy placu Napoleona.

W listach do żony Penny pisał m.in. „Wydaje mi się, że w ciągu pierwszych sześciu godzin poczułem się podobnie, jak ludzie tego niesamowicie żywotnego miasta. Patrząc na ludzi wiem, że to miasto jest wspaniałe. Gdziekolwiek się tu ruszyć, tylko ruiny domów bez dachów i większości ścian,                   a w tych rumowiskach mieszkający ludzie! Poza terenem getta, które jest kompletną ceglaną pustynią. Dworzec kolejowy, dokładnie naprzeciwko mojego okna miał być najwspanialszym dworcem w Europie, skończony na trzy miesiące przed inwazją. Został wysadzony w powietrze i teraz to wielka kupa zwalonych betonowych ścian i poskręcanych stalowych podpór, cegieł i szmat.Nie mogę czasem uwierzyć w widoczne tu ślady okrucieństwa, ani tego zrozumieć”.

W ciągu pół roku pobytu w Polsce Vachon wykonał kilkaset zdjęć. Fotografował kraj zniszczony wojną i ludzi ciężko doświadczonych przez los. Poza Warszawą odwiedził także wiele innych miast, jak: Gdańsk, Katowice, Wrocław, Kraków, a także wiele mniejszych miast i wsi, gdzie widział zniszczenia, ruiny i niewyobrażalną biedę spowodowane przez okupanta i działania wojenne.

Patrzył, jak Polacy z wielkim wysiłkiem, zaangażowaniem, energią urządzają w ruinach swoje domy i warsztaty pracy, odbudowują szkoły, szpitale, fabryki, sklepy, porty, lotniska, jak powracają z robót przymusowych z Niemiec i zesłania na Syberii. Vachon był także świadkiem zmian, jakie dokonywały się w Polsce. Dokumentował atmosferę kraju w warunkach rodzącego się nowego reżimu narzuconego przez komunistów. Wiele spostrzeżeń i wniosków z tamtego pobytu zawarł w listach do żony wysyłanych wówczas z Warszawy, których obszerne fragmenty wraz z wyborem zdjęć zostały opublikowane w 1995 r. przez jego córkę, Ann Vachon, w albumie Poland 1946. The Photographs and Letters of John Vachon.

Kolejne dwie wizyty Vachona w Polsce, w 1956 i 1963 roku wiązały się z jego pracą dla nowojorskiego magazynu ilustrowanego „Look”. Opublikowane tam artykuły przybliżały amerykańskim czytelnikom realia naszego kraju.

Dziesięć lat później Vachon powrócił w miejsca, gdzie był podczas pierwszej, wizyty, szukał podobnych klimatów. Zdjęcia z 1956, ukazują zniszczoną po wojnie Warszawę i jej mieszkańców podejmujących trud odbudowy życia. Liczne ruiny w stolicy przypominają o tym, że zaledwie przed kilkunastu laty kraj przeżył kataklizm. Vachon fotografował m.in. w FSO, szkołach, szpitalach, teatrach, kawiarniach, muzeach, na zjazdach związków zawodowych i w Sejmie. Szczególnie fascynował go Pałac Kultury i Nauki, symbol zachodzących zmian, który uchwycił w wielu kadrach – górujący nad Warszawą, lśniący bielą kamiennych ścian monumentalny budynek– w miejscu,             gdzie kilka lat wcześniej znajdowało się gruzowisko i nieliczne ocalałe kamienice.