Radom 90.7 FM | Końskie i Opoczno 94 FM | Kozienice 97.9 FM
Na antenie:
PRZEBOJE Z NUTĄ NOSTALGII
Radio Plus Radom
Patron dnia: św. Andrzej Bobola, prezbiter i męczennik              Dzisiaj Jerycho Rodzin w Parafii: Węgrzyn, Zaborowice
Dziś jest: Niedziela, 16 maja 2021

RADOM

Poświęcono tablicę ku czci harcerzy - uczestników wojny polsko-bolszewickiej

sobota, 15 sierpnia 2020 10:47 / Autor: Radosław Mizera
foto: Radosław Mizera/Radio Plus Radom
Radosław Mizera

Radom upamiętnił 600 harcerzy, którzy jako ochotnicy stanęli w szeregach Wojska Polskiego i służb pomocniczych do walki z bolszewickim najazdem. Na dziedzińcu Ratusza została odsłonięta i poświęcona tablica "w hołdzie ochotnikom z Ziemi Radomskiej", która upamiętnia żołnierzy Armii Ochotniczej gen. Józefa Hallera 1920 roku.

Kanclerz kurii diecezji radomskiej ks. prałat Edward Poniewierski poświęcając tablicę, przypomniał sylwetki kapelanów, którzy w najtrudniejszych chwilach wspierali walczących żołnierzy. Wymienił tu m.in. ks. Kazimierza Sykulskiego, związanego z ziemią radomską. - Jako ochotnik zgłosił się do Wojska Polskiego. Miał wówczas 37 lat i był proboszczem w Policznie. Wysłano go jako kapelana specjalnego, który odwiedzał żołnierzy w różnych jednostkach. Pomagał w okolicach Zamościa, Włodzimierza Wołyńskiego i Serocka - mówił ks. Poniewierski.

Marcin Krzysztofik, dyrektor lubelskiego oddziały Instytutu Pamięci Narodowej mówił z kolei, że dzisiaj wspominamy rocznicę Bitwę Warszawską, która jest zaliczana do jednej z kilkunastu bitew, która zmieniła historię świata. - Setki tysięcy naszych rodaków stanęło w obronie młodego państwa polskiego. Nasza Ojczyzna stanęła w boju z Rosją sowiecką, która reprezentowała cywilizację śmierci. Ta obrona kraju nie byłaby możliwa, gdyby nie zaciąg ok. 100 tys. ochotników, którzy stanęli z sowieckim najeźdźcą. Dlatego Instytut Pamięci Narodowej upamiętnił żołnierzy Armii Ochotniczej gen. Józefa Hallera 1920 r. poprzez odsłonięcie tablic memoratywnych w miejscach komisji werbunkowych w 13 miejscowościach w Polsce - w tym także w Radomiu, gdzie upamiętnieni zostali harcerze - powiedział dyrektor lubelskiego IPN.

Historyk Przemysław Bednarczyk mówił, że radomscy harcerze są ewenementem w historii wojny polsko-bolszewickiej. - Z Chorągwi Radomskiej na wojnę poszło 600 osób. To była największa liczba. Trzeba pamiętać, że w jej skład wchodzili harcerze z Sandomierza, Opatowa, Końskich czy Ostrowca Świętokrzyskiego. Z samego Radomia poszło na wojnę ok. 200 harcerzy. Zapisali piękną kartę na polu chwały - przypomniał Przemysław Bednarczyk.

- Mieliśmy też harcerzy, którzy brali udział w pościgu za bolszewikami. Oni wyzwalali miasta wschodniej Polski. Byli tacy, co polegli zdobywając jeden z fortów Grodna - mówił dalej historyk.

- Tych postaci jest bardzo dużo. Od kilku lat odkrywamy na nowo fantastycznego Antoniego Zygmunta Ropelewskiego. On już ma swą ulicę dzięki harcerzom. Był założycielem skautingu w Radomiu jeszcze w okresie zaborów. W czasie I wojny światowej służył w armii rosyjskiej po poborze, a po tej wojnie próbował zaciągnąć się do artylerii, bo był artylerzystą. Tu w Radomiu nie było artylerii, udał się więc do Krakowa. Na froncie polsko-bolszewickim dowodził pociągiem pancernym „Sikorski”. To był pociąg zdobyty na Rosjanach. Ten został stracony. Kolejny pociąg to był „Podhalanin”. Wyruszył na front z Dęblina i wtedy Ropelewski zabrał z Radomia trzech swoich braci. Czterech radomian dowodziło pociągiem pancernym - opowiadał Przemysław Bednarczyk.

Oprócz odsłonięcia tablicy można było zobaczyć wystawę przygotowaną przez IPN, specjalnie z okazji 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej, o wojnie polsko-bolszewickiej oraz obejrzeć trzecią część filmu „Radomianie dla Niepodległej - Na polu chwały 1920" w reżyserii Przemysława Bednarczyka.

Organizatorami odsłonięcia tablicy byli: Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Lublinie i Chorągiew Mazowiecka ZHP Hufiec Radom-Miasto.

Armia Ochotnicza została powołana 8 lipca 1920 roku rozkazem gen. Kazimierza Sosnkowskiego. Została powołana w czasie, gdy odrodzonej niespełna 2 lata wcześniej Rzeczypospolitej zagrażało śmiertelne niebezpieczeństwo ze strony bolszewickiej nawały. Generalnym Inspektorem Armii Ochotniczej został gen. Józef Haller.