Radom 90.7 FM | Końskie i Opoczno 94 FM | Kozienice 97.9 FM
Na antenie:
POPOŁUDNIE PLUS RADOM
Beata Okulińska
Patron dnia: św. Kazimierz Królewicz
Dziś jest: Czwartek, 04 marca 2021

RADOM

Zarząd Radomskiej Spółdzielni Mieszkaniowej odpiera zarzuty

wtorek, 23 lutego 2021 14:31 / Autor: Monika Nowakowska
foto: MNowakowska/Radio Plus Radom
Monika Nowakowska

- Opieramy swoje tezy na dokumentach, a zarzuty stawiane pod adresem zarządu Radomskiej Spółdzielni Mieszkaniowej są nieprawdziwe i niektóre kwestie mijają się z prawdą - mówi prezes zarządu RSM Paweł Gregorek i odpiera oskarżenia kierowane m.in. przez radną Małgorzatę Półbratek i grupę mieszkańców niezadowolonych z pracy nowego zarządu spółdzielni.

O sprawie pisaliśmy 9 lutego. Tego dnia grupa mieszkańców osiedli Gołębiów I i os. XV-lecia zaprosiła dziennikarzy, by ponformować o swojej irytacji i bezradności. Jak poinformowali, chcą odwołania Rady Nadzorczej Radomskiej Spółdzielni Mieszkaniowej zarzucając jej niegospodarność i oszustwo wyborcze. Po emisji materiału w prasie, radiu i telewizji, obecny zarząd spółdzielni też zorganizował konferencję prasową i odniósł się do stawianych zarzutów.

Jednym z podnoszonych tematów była kwestia rzekomego, bezpodstawnego zwolnienia zarządu RSM. – Jesteśmy w posiadaniu opinii prawnej mecenasa Rafała Fijałkowskiego, który reprezentował poprzednią obsługę prawną, gdy pani Wielgosik i pan Kaczmarski reprezentowali dwuosobowy zarząd i z tej opinii prawnej jednoznacznie wynika, tu zacytuję: „dotychczasowy zarząd RSM w osobach pani prezes Elżbiety Wielgosik i wiceprezesa Huberta Kaczmarskiego został odwołany zgodnie z przepisami prawa spółdzielczego i zgodnie ze statutem RSM – mówi Paweł Gregorek, prezes zarządu RSM.

Opinia prawna została napisana w październiku 2018 roku, w momencie, w którym odwołany został poprzedni zarząd, a według prezesa, Rada Nadzorcza miała poważne podstawy by ten zarząd odwołać - mówi prezes:

Mieszkańcy spółdzielni zarzucili też zarządowi spółdzielni, że ten nie jest władny podejmować decyzji dotyczących remontów bez zatwierdzenia ich przez Walne Zgromadzenie członków spółdzielni. – Plan remontowy z roku poprzedniego na następny powinien być zatwierdzany przez Walne Zgromadzenie. Zaciąganie kredytów i innych zobowiązań finansowych powinno być zatwierdzone przez mieszkańców, czyli przez Walne Zgromadzenie. Walnego zgromadzenia nie było, czyli żaden plan remontowy, termomodernizacji i innych rzeczy nie został zatwierdzony przez Walne Zgromadzenie – mówiła jedna z mieszkanek osiedla. Paweł Gregorek odpiera zarzuty i tłumaczy:

- Plan remontowy zatwierdza Walne Zgromadzenie. Jest to nieznajomość prawa spółdzielczego, elementarna nieznajomość prawa spółdzielczego. Otóż plan remontowy to jest kompetencja Rady Nadzorczej i taki plan za 2020 rok mieliśmy zatwierdzony uchwałą Rady Nadzorczej, jak i teraz - nowy plan na 2021 rok - również mamy zatwierdzony uchwałą Rady Nadzorczej. Już ogłaszamy pierwsze przetargi – dodaje prezes.

W narracji pojawiły się też aluzje, jakoby zarzad spółdzielni prowadził remonty bez zgody lokatorów bloków. – Zrobili nam chodnik przed blokiem, mimo że mieszkańcy napisali petycje do spółdzielni, że nie zgadzamy się na żaden chodnik, chcemy po prostu, żeby nam zrobili dach z naszych pieniędzy, nie z kredytu, bo mamy pieniądze na funduszu remontowym i chcemy, żeby się przestało ludziom lać do mieszkań po żyrandolach - mówiła oburzona mieszkanka. Sprawę dementuje wiceprezes Adam Serafin:

– Proszę, tu piszą mieszkańcy bloku Andersa 2 do zarządu RSM, pismo z 23 lipca, prośba o ułożenie kostki brukowej chodnika oraz parkingu przed blokiem Andersa 2. Proszę państwu, tu są te wszystkie podpisy, jest ich w sumie 60 na 90 mieszkań – dodaje prezes:

Na spokaniu z mediami odniesiono się także do zorganizowanego w maju 2018 roku walnego zgromadzenia mieszkańców, które wybierało przedstawicieli Rady Nadzorczej. Błędy w protokole komisji skrutacyjnej, zdaniem mieszkańców i radnej Półbratek, spowodowały wątpliwości o legalności wyboru Rady. - Mając świadomość, że nowa Rada Nadzorcza chce odwołać zarząd - Elżbietę Wielgosik i Huberta Kaczmarskiego - członkowie zarządu zebrali ponad 600 podpisów spółdzielców z prośbą o powstrzymanie się od tego zamiaru - mówiła radna. - Na posiedzenie Rady Nadzorczej, na którym miała zapaść ta decyzja przyszło wielu mieszkańców z prośbą, żeby dwie osoby mogły uczestniczyć w posiedzeniu Rady Nadzorczej. Nie dość, że nas nie wpuszczono, to jeszcze pani Kucharska wezwała na nas policje – mówiła.

Teraz do stawianych zarzutów i tzw. oszustwa wyborczego odniosła się Jolanta Kucharska:

Radomska Spółdzielnia Mieszkaniowa liczy ok. 10 tys. mieszkańców.