Radom 90.7 FM | Końskie i Opoczno 94 FM | Kozienice 97.9 FM
Na antenie:
POPOŁUDNIE PLUS RADOM
Beata Okulińska
Patron dnia: Najświętsza Maryja Panna Fatimska              Dzisiaj Jerycho Rodzin w Parafii: Mnin
Dziś jest: Czwartek, 13 maja 2021

RADOM

Przyszłość Muzeum Polskich Rowerów pod znakiem zapytania

piątek, 12 marca 2021 20:26 / Autor: Monika Nowakowska
foto: fb/Muzeum Polskich Rowerów
Monika Nowakowska

Muzeum Polskich Rowerów w Radomiu kończy swoją stacjonarną działalność - po dwóch latach od uruchomienia placówki, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji nie przedłuża umowy najmu lokalu przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie.

Muzeum Polskich Rowerów to pierwsza i jedyna placówka tego typu w kraju a zarazem kontynuacja jednego z ciekawszych projektów, jakie zostały zrealizowane w ramach Budżetu Obywatelskiego.

Dziś, po dwóch latach od powstania muzeum władze miasta wypowiadają umowę najmu lokalu a jego przyszłość stoi pod wielkim znakiem zapytania. - Zaproponowaliśmy, aby Resursa Obywatelska była instytucją prowadzącą, a osoby, które dziś są tam zatrudnione przeszły do Resursy. Nie znalazło to jednak uznania wśród pracowników placówki - mówią władze miasta. Pomysłodawca muzeum i prywatnie wielki pasjonat zabytkowych jednośladów odpowiada, że pomysł przeniesienia placówki w Rynek, to abstrakcja i zmniejszenie jej potencjału.

W opublikowanym na fb poście czytamy m.in. "Mamy dla Was bardzo smutną wiadomość. Muzeum Polskich Rowerów kończy swoją stacjonarną działalność. Po dwóch latach w aktualnym urokliwym lokalu (...) lada dzień znikniemy z mapy atrakcji miasta Radomia. Czy muzeum zniknie na zawsze, czy tylko na chwilę, tego niestety nie wiemy. Możemy mieć tylko nadzieję, że ogrom pracy, energii i pasji dzięki której powstało nie pójdzie na marne i w niedalekiej przyszłości odrodzi się z jeszcze większą siłą. (...) Doszliśmy do momentu kiedy tracimy pracę, a muzeum znika z mapy Radomia. Szczerze wierzyliśmy w to, że wspólnie przy wsparciu władz miasta będziemy w bardzo oryginalny sposób promować Radom, a muzeum stanie się jego wizytówką. Niestety osoby decyzyjne nie potraktowały nas i muzeum poważnie doprowadzając do jego zamknięcia, a nas pozbawiając pracy. Propozycje dalszych działań były mgliste i absurdalne. Nie będzie łatwo znaleźć nam teraz pracę i zaczynać wszystko od nowa, zwłaszcza w dobie pandemii. To ostatnie 3 dni przed zamknięciem. Czekamy na Państwa do niedzieli w godzinach 9.00 -17.00".

Miasto przedstawiło jednak inną koncepcję na prowadzenie muzeum. - Wyczerpała się pewna formuła funkcjonowania tej placówki. Od początku było wiadomo, że prowadzenie jej przez MOSiR to tylko pewna proteza na czas przejściowy, na czas znalezienia docelowego rozwiązania i formuły funkcjonowania tego muzeum - mówi wiceprezydent Mateusz Tyczyński:

- Muzeum, które tak naprawdę nie jest dziś formalnie muzeum, to rzeczywiście bardzo dobre miejsce, żeby poznać najnowszą historię Radomia i polskich rowerów opowiadaną w sposób bardzo specyficzny, bo właśnie poprzez eksponowanie tych jednośladów. Ostatnie dwa lata, to próby rozmowy o tym, jak muzeum rowerów powinno funkcjonować i w jakiej formie prawnej? Czy prywatnego muzeum prowadzonego przez grupę zapaleńców, czy może w ramach którejś instytucji kultury? Dzisiaj niestety takiego rozwiązania akceptowalnego dla wszystkich nie ma. Propozycje przedstawione pomysłodawcom muzeum zostały niestety odrzucone. Mieliśmy pomysł, aby Resursa Obywatelska była instytucją prowadzącą, i aby osoby, które dziś w muzeum są zatrudnione przeszły do Resursy. Nie znalazło to jednak uznania. Również pomysł, aby to jeden z pomysłodawców założył muzeum prywatne, które byłoby dotowane przez miasto ale miało pełną niezależność i swobodę w rozwoju oraz pozyskiwaniu środków zewnętrznych, nie zyskał akceptacji. Dzisiaj mamy taki okres zawieszenia, ale jestem głęboko przekonany, że wspólnie znajdziemy dobre rozwiązanie - kwituje wiceprezydent.

Duża część eksponatów trafi teraz do Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, który jest ich właścicielem. Rowery, jak zapewniają władze miasta, zostaną w odpowiedni sposób zabezpieczone, tak by mogły one w przyszłości znów cieszyć oko radomian.