Radom 90.7 FM | Końskie i Opoczno 94 FM | Skarżysko Kam. 94.5 FM | Kozienice 97.9 FM
Na antenie:
CZŁOWIEK Z BLISKA
Małgorzata Świtała
Patron dnia: bł. Jerzy Matulewicz, biskup
Dziś jest: Czwartek, 27 stycznia 2022

RADOM

Na Maratońskiej pojawi się sygnalizacja świetlna

poniedziałek, 06 grudnia 2021 14:24 / Autor: Monika Nowakowska
foto: fb/Marcin Kaca
Monika Nowakowska

Poprawi się bezpieczeństwo na dwóch przejściach dla pieszych na ul. Maratońskiej w Radomiu - Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji ma już projekt przebudowy skrzyżowania ulic Maratońskiej z Dębową i Podhalańską. Teraz czeka na pozwolenie na prowadzenie prac.

Ulica Maratońska w Radomiu to jedna z bardziej ruchliwych ulic w mieście. Często dochodziło tam do stłuczek, zdarzały się wypadki. Dlatego zapadła decyzja o przebudowie. Dyskusje na ten temat trwały od lat. Tylko w 2021 roku doszło tam do 62 zdarzeń drogowych. Jeśli wszystko pójdzie godnie z planem, to już w przyszłym roku będzie można ogłaszać przetarg i szukać wykonawcy prac. Drogowcy postawią tam dwie sygnalizacje świetlne. Na ich montaż w projekcie budżetu zarezerwowano 3,5 mln złotych.

- To bardzo niebezpieczne miejsce - mówi Kamil Warda z KMP w Radomiu:

- W 2021 roku na ul. Maratońskiej doszło do 62 zdarzeń drogowych, w tym 11 wypadków i 51 kolizji drogowych - dodaje st. sierżant.

 Zakres prac obejmuje nie tylko postawienie dwóch sygnalizacji świetlnych, ale także budowę prawoskrętu z ulicy Maratońskiej w Dębową.

Miasto jest już właścicielem działki przy zjeździe z Maratońskiej w Dębową do cmentarza. Urząd Miejski odkupił parcelę od parafii świętego Wacława, która zarządza nekropolią przy ulicy Limanowskiego. Działka ma powierzchnię niecałych 400 metrów kwadratowych, zakup otworzył możliwość poszerzenia ulicy Maratońskiej i wybudowania prawoskrętu. Na skrzyżowaniu będzie wybudowana wzbudzana sygnalizacja świetlna - mówi wiceprezydent Mateusz Tyczyński:

- Chcemy to skrzyżowanie przebudować, wszyscy wiemy, jak ograniczona jest tam widoczność. Wyjazd w lewo z ulicy Dębowej, zwłaszcza w godzinach szczytu często graniczy z cudem, więc zniecierpliwieni kierowcy wymuszają pierwszeństwo - dodaje wiceprezydent.