Radom 90.7 FM | Końskie i Opoczno 94 FM | Kozienice 97.9 FM
Na antenie:
LUDZKIM GŁOSEM
Patrycja Michońska
Patron dnia: św. Małgorzata Węgierska, dziewica
Dziś jest: Poniedziałek, 18 stycznia 2021

Opoczno

Leśnicy wolontariuszami w szpitalu COVID-owym

wtorek, 12 stycznia 2021 14:57 / Autor: Michał Kaczor
fot. RDLP Łódź
Michał Kaczor

Łódzcy leśnicy pomagają medykom w szpitalu COVID-owym "Na Stokach". Wśród nich jest Aleksandra Kulis z Nadleśnictwa Opoczno.

Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Łodzi od początku pandemii wspiera służbę zdrowia. Leśnicy zakupili sprzęt, ale zaangażowali się także osobiście w pomoc medykom, bo w szpitalu "Na Stokach" brakowało rąk do pracy.

Podstawowym problemem okazał się brak centralnego systemu rozprowadzania tlenu do łóżek pacjentów. Chorzy, którzy potrzebują tlenu muszą więc czekać na dostarczenie butli tlenowej, którą podłącza się bezpośrednio do urządzeń podtrzymujących życie. To wymaga dodatkowych pracowników.

Jedną z osób zaangażowanych w pomoc medykom jest Aleksandra Kulis z Działu Gospodarki Leśnej Nadleśnictwa Opoczno, która skromnie przyznaje, że jej praca to odruch człowieczeństwa.

- Nie robimy absolutnie nic nadzwyczajnego poza człowieczeństwem. To niesienie pomocy tym, którzy jej potrzebują. Zgłosiłam się dobrowolnie - mówi Aleksandra Kulis.

Każdy dyżur to zaangażowanie dwóch pracowników lasów państwowych, transport i wymiana około 20-30 butli z tlenem przy łóżkach pacjentów.

- Często na oddziale słyszę: "pani taka drobna, jak pani daje radę z butlą?". W takich momentach zawsze myślę, że podziwiać można wyłącznie medyków, którzy są przy pacjentach od początku pandemii - dodaje.

Dostarczanie tlenu pacjentom to tylko jedno z zadań leśników-wolontariuszy.

- My jako "tleniarze" nie tylko dostarczamy butle pacjentom, ale również sprawdzamy przepływy, próbujemy pomóc napić się czy poprawić łóżko. Robimy, co możemy, aby choć trochę odciążyć służbę medyczną - tłumaczy Aleksandra Kulis z Nadleśnictwa Opoczno.

Dopuszczenie do pracy w szpitalu poprzedziło szkolenie.

- Po przeszkoleniu, zdanym egzaminie i pozytywnych badaniach lekarskich do pracy zostało dopuszczonych 25 leśników. Naszym zadaniem jest donoszenie i podłączanie butli z tlenem bezpośrednio do pacjentów w szpitalu "Na Stokach" w Łodzi. Pracujemy na zmianę - po 12 godzin - mówi Sławomir Lipski z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Łodzi.

Od października do grudnia rekordziści odbyli 12-godzinny dyżur ponad 20 razy.