Na antenie: PRZEBOJE Z NUTĄ NOSTALGII
Agnieszka Morawska
Patron dnia: św. Szymon z Lipnicy, prezbiter
Radio Plus Radom /REGION/Trzy lata więcej więzienia

Informacje z regionu

Trzy lata więcej więzienia

09 luty 2017 / Tekst

Sąd Apelacyjny w Lublinie zwiększył wymiar kary dla mężczyzn, którzy usiłowali zabić pracownika budowlanego pod Grójcem. Pracodawca Dominika B. dostał 15 lat, a współpracownik - 13 lat więzienia.

Trzy lata więcej więzienia
fot. Radom24.pl
Przestępstwo miało miejsce pod koniec lata 2013 roku w okolicach Grójca. Pracownik budowlany z Katowic Dominik B. stracił palce u ręki oraz został poważnie okaleczony po tym, jak zażądał zapłaty za pracę wykonaną w warszawskiej dzielnicy Mokotów. Dominik B. współpracował z Szymonem F. około miesiąca. Współpraca układała się poprawnie, czasem pojawiały się drobne sprzeczki. O decyzji o przerwaniu współpracy z firmą Szymona F. pokrzywdzony poinformował sms-em. Pracodawca był winny Dominikowi B. ok. tysiąca złotych. Po ich odbiór zgłaszał się dwukrotnie, po wcześniejszym uzgodnieniu telefonicznym. Nie dostał jednak żadnych pieniędzy, musiał więc zawiadomić szefa, Szymona F., że jeśli nie otrzyma wynagrodzenia, zawiadomi PIP. Poinformował też, że ''nie ma za co żyć''. Po tym pracodawca zapewnił, że następnego dnia wypłaci należność. W tym czasie poszkodowany miał już zatrudnienie w innym miejscu. Pieniądze miały czekać w kwaterze, w której pracowali zatrudnieni w firmie Szymona F. Po uzgodnieniu telefonicznym Mateusz R. i Szymon F. przyjechali po Dominika B. samochodem. Wyglądało na to, że poszkodowany szybciej będzie mógł otrzymać zapłatę, jednak tak się nie stało. W czasie 40-minutowej jazdy okazało się, że kierowca musi coś jeszcze ''załatwić u mechanika''. Jednak droga prowadziła głębiej w las. - Zatrzymaliśmy się na piaszczystej drodze w terenie niezabudowanym - zeznał podczas rozprawy w Radomiu Dominik B.. Zaprzeczył jednocześnie zeznaniom Szymona F., że otrzymał należność. Dodał także, że po zatrzymaniu, Szymon F. wysiadł z auta, by zapalić papierosa. W pojeździe pozostał przyszły poszkodowany oraz Mateusz R. Szymon F. poprosił, aby wyszli. Zapytał Dominika B. dlaczego straszy go Inspekcją Pracy. - Chciałem tylko go postraszyć, bo potrzebowałem pieniędzy na życie - miał odpowiedzieć Dominik B. Po ok. 15 minutach Mateusz R. wyciągnął saperkę i tasak. - Mateusz kazał mi kopać grób. Odmówiłem. Potem powiedział, że jak chce, może mi pokazać, jak to się robi i zaczął wymachiwać tasakiem - dodał. Następnie Mateusz R. miał poprosić poszkodowanego aby "klęknął i nie patrzył się". Wtedy został uderzony dwukrotnie. - Myślałem, że R. chce mnie zabić. Czułem, że jestem zasypywany ziemią. Gdyby nie to, że lewy biceps położyłem na twarzy, udusiłbym się. Cały czas bylem przytomny - zeznał Dominik B. W wyniku zdarzenia, poszkodowany doznał poważnych obrażeń ciała.
O ile Mateusz R. przyznał się do winy, o tyle Szymon F. podtrzymywał, że jest niewinny. Sąd Okręgowy w Radomiu skazał Mateusza R. na 10, a Szymona F. na 12 lat więzienia. Dodatkowo mieli zapłacić 150 tys. zł poszkodowanemu Dominikowi B. Prokurator żądał dla obu oskarżonych po 25 lat więzienia. Prokurator i oskarżyciel posiłkowy skorzystali z możliwości odwołania się do Sądu Apelacyjnego. Sąd Apelacyjny poza zwiększeniem wymiaru kary, zwiększył też kwotę zadośćuczynienia do 300 tys. zł. Wyrok sądu w Lublinie jest prawomocny.
Joomla SEF URLs by Artio

ARTYSTA TYGODNIA

"Nie będę Julią"

SEDNO SPRAWY

sedno sprawy 1

REKLAMA

7 DNI NA MAZOWSZU

TWEETY FRANCISZKA

POLECAMY

GRAMY Z CZARNYMI RADOM


 Drużyna M pkt
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 24 62
ONICO Warszawa 24 57
Jastrzębski Węgiel 24 50
Aluron Virtu Warta Zawiercie 24 43
Cerrad Czarni Radom 24 42
PGE Skra Bełchatów 24 38
Asseco Resovia Rzeszów 24 35
GKS Katowice 24 32
Indykpol AZS Olsztyn 24 30
Trefl Gdańsk 24 28
Chemik Bydgoszcz 24 22
Cuprum Lubin 24 20
MKS Będzin 24 9
Stocznia Szczecin 0 0

POLECAMY

230x190 4