Radom 90.7 FM | Końskie i Opoczno 94 FM | Skarżysko Kam. 94.5 FM | Kozienice 97.9 FM
Na antenie:
KTO RANO WSTAJE
Kasia Kozimor, Tomek Waloszczyk
Patron dnia: św. Jan I, papież i męczennik
Dziś jest: Środa, 18 maja 2022

SPORT

Wypowiedzi po meczu Cerrad-Asseco

środa, 09 grudnia 2015 12:44 / Autor: Radosław Mizera
Radosław Mizera
Lider Plusligi kontra mistrz Polski. Tak, to było wielkie starcie! Mecz Cerradu Czarnych Radom z Asseco Resovią Rzeszów okazał się hitem. Siatkarze Raula Lozano na oczach selekcjonera Stephane'a Antigi pokonali rzeszowian 3:2. Bohaterem meczu był fenomenalny Wojciech Żaliński. Przedstawiamy pomeczowe wypowiedzi Stephanea Antigi, Raúla Lozano, Daniela Plińskiego, Andrzeja Kowala, Wojciecha Żalińskiego, Aleksandra Śliwki.

Wojciech Żaliński (Czarni): Statuetka MVP nie ma dla mnie większego znaczenia, najważniejsza jest wygrana zespołu. Przyjechali do Radomia siatkarze z europejskiego topu, którzy regularnie zdobywają medale na turniejach mistrzowskich. Dla nas to była niesamowita sprawa móc z nimi rywalizować, a zwycięstwo to już naprawdę wyjątkowa rzecz. Atmosfera na trybunach była niesamowita - ten doping nas poniósł, za co bardzo fanom dziękujemy. W tym sezonie prezentujemy bardzo dobrą formę, jesteśmy liderem, ale nie możemy spocząć na laurach, dlatego dalej ciężko pracujemy.

Stéphane Antiga (selekcjoner reprezentacji Polski): Mnie nie dziwi postawa Cerradu Czarnych w obecnych rozgrywkach. Mnie dziwi taka niefrasobliwość i słaba gra Resovii. Radom jest bardzo dobry w ataku, świetnie grają przede wszystkim Bołądź, Żaliński, Szalpuk oraz Pliński. Wojtek Żaliński od początku sezonu prezentuje fantastyczną formę, ale jeszcze nie podjąłem decyzji o ścisłej kadrze na turniej w Berlinie.

Raúl Lozano (trener Cerradu Czarnych): - Myślę, że było to spotkanie emocjonujące dla kibiców, bowiem spotkały się dwie drużyny o podobnym potencjale. Uważam, że w ważnych momentach powinniśmy lepiej atakować. Ale mieliśmy też sporo dobrych obron, przez co mogliśmy wyprowadzić  kontry. Na pewno było to spotkanie o dużym napięciu emocjonalnym, z ogromną dawką adrenaliny. I tak właśnie trzeba grać mecze - agresywnie. Dostaliśmy za to nagrodę w postaci zwycięstwa, ale to było dla nas trudne spotkanie. Przestoje wynikały z faktu, że przeciwnik też dobrze grał. Takie przerwy spowodowane są tym, że jedna drużyna ma lepsze chwile w meczu i nie pozwala grać drugiej. To jest normalne. Zdaję sobie sprawę, że mieliśmy niedokładności w grze, ale w tym momentach drużyna z Rzeszowa grała od nas lepiej. Uważam za bardzo sprawiedliwe to, że drużyny podzieliły się punktami. Rzeszowianie mają kilku kontuzjowanych zawodników, są w ciągłym rytmie meczowym, ponieważ grają zarówno w PlusLidze jak i europejskich pucharach. My za to mamy trochę więcej świeżości. Dla nas to był dobry moment, aby spotkać się z Resovią właśnie teraz. Taką szansę trzeba było wykorzystać i my to zrobiliśmy.

Andrzej Kowal (trener Resovii): Myślę, że serwis był kluczem do zwycięstwa radomian. Czarni zagrali naprawdę dobre spotkanie i tego im gratuluję. My natomiast nie zagraliśmy aż takiego złego meczu. Może zawodziliśmy trochę w końcówkach, ale generalnie nie było aż tak źle.

Daniel Pliński (kapitan Czarnych): Staram się być głosem trenera na boisku. Mam 37 lat, siatkówka to moja pasja, dlatego pomagam również tym młodszym siatkarzom, jak i trenerowi Lozano, który nie zawsze może wszystko zauważyć. Być liderem PlusLigi to fantastyczna sprawa, cieszę się, że jestem w Radomiu. Jesteśmy skromnym zespołem. Nikt nie nosi głowy w chmurach, trenujemy ciężko, po dwa razy dziennie, jesteśmy kolektywem, co później widać podczas spotkań. Na te stare lata, trafiła się mi się drużyna, która jest fantastyczna. Znam trenera Lozano i uważam, że jutro to zwycięstwo zostawi już w szatni i zaczniemy operację "Gdańsk".

Aleksander Śliwka (Resovia): Daliśmy z siebie wszystko. Wypuściliśmy z rąk zwycięstwo, gdyż mieliśmy nawet piłkę meczową. Nie wiem co się z nami dzieję, ale musimy podnieść głowy i walczyć. Nadzieja bowiem umiera ostatnia.

źródło: radom24.pl, plusliga.pl