Radom 90.7 FM | Końskie i Opoczno 94 FM | Kozienice 97.9 FM
Na antenie:
PRZEBOJE Z NUTĄ NOSTALGII
Radio Plus Radom
Patron dnia: św. Andrzej Apostoł
Dziś jest: Poniedziałek, 30 listopada 2020

SPORT

Powiedzieli po meczu Czarni - Skra

niedziela, 20 grudnia 2015 01:30 / Autor: Michał Kaczor
Michał Kaczor

Oto jak skomentowali mecz kapitanowie i trenerzy obu zespołów.

Mariusz Wlazły (kapitan Skry Bełchatów). –Na pewno cieszymy się ze zwycięstwa. Ważne są dla nas te trzy punkty, tym bardziej, że tutaj zawsze nam się ciężko gra. Drużyna z Radomia jest bardzo groźna na swoim terenie. Pierwszy raz wygraliśmy tutaj za trzy punkty.

Daniel Pliński (kapitan Czarnych Radom). –Drużyna z Bełchatowa wygrała dzisiaj zasłużenie - grali lepszą siatkówkę. Dzisiaj Conte grał nieprawdopodobne zawody, ale to pokazuje jak wielkim klubem jest Skra. Wszyscy patrzą na ich ofensywę, ale dzisiaj nieprawdopodobnie grali w obronie – mnóstwo piłek obronili, bardzo dobrze grali w kontrataku. My teraz wybieramy się na przerwę. Wracamy po świętach i pracujemy, walczymy o kolejne punkty. Naszym marzeniem jest być w pierwszej szóstce. Na razie w niej jesteśmy, ale będzie ciężko.

Miguel Angel Falasca (trener Skry Bełchatów). –Myślę, że graliśmy stabilnie przez dwa pierwsze sety – dobrze w obronie i staraliśmy się szanować piłkę. W trzecim secie ci zawodnicy, którzy wracali po kontuzjach zaczęli odczuwać trudy spotkania. Mieliśmy gorszy moment, ale później znowu wróciliśmy. Te trzy punkty są dla nas ważne i pozwalają nam myśleć o finale ligi.

Raul Lozano (trener Czarnych Radom). –Bełchatów zasłużył na zwycięstwo, bo zagrał lepiej. Graliśmy jak równy z równym z pierwszą trójką w tabeli. Mecze, które przegraliśmy były z trzema najlepszymi zespołami w lidze, a z Resovią udało nam się nawet wygrać. Myślę, że graliśmy dobrą siatkówkę i te małe końcówki, które pozwalały im zamykać sety były jednym elementem, w którym byli lepsi. Pokazaliśmy, że Radom potrafi grać. Trzeba cały czas być pokornym i dużo pracować. Teraz będziemy z cierpkim smakiem spędzać święta, ale później mam nadzieję, że ten cierpki smak będzie czuł Miguel Angel (Falasca, trener Skry - przyp. red.).