Radom 90.7 FM | Końskie i Opoczno 94 FM | Kozienice 97.9 FM
Patron dnia: św. Gemma Galgani, dziewica
Dziś jest: Niedziela, 11 kwietnia 2021

Siatkówka

Po wyrównanym meczu Wojskowi wygrywają u siebie

piątek, 11 grudnia 2020 21:32 / Autor: Weronika Chochoł
fot. wksczarni.pl
Weronika Chochoł

Wynikiem 3:1 zakończył się mecz 17. kolejki siatkarskiej PlusLigi. Cerrad Enea Czarni Radom wygrali u siebie ze Stalą Nysa.

Stal Nysa, czyli beniaminek rozgrywek PlusLigi w tym sezonie, przyjechała do Radomia po rewanż. W październiku drużyna w tie'breaku przegrała z Czarnymi przed własną publicznością. 

W pierwszym secie Wojskowi dość szybko zdobyli kilkupunktową przewagę. Wprawdzie goście próbowali nadrabiać straty, ale nie udało im się wyrwać Czarnym oscylującej wokół 5-6 punktów przewagi. Finalnie pierwsza część spotkania należała do radomian i zakończyła się wynikiem 25:19 dla Wojskowych.

Druga część również rozpoczęła się przewagą Cerrad Enea Czarnych Radom. Po autowym ataku Sandera zawodnikom Stali Nysa udało się doprowadzić do remisu 18:18. Od tego momentu drugiego seta na prowadzeniu byli goście. Druga partia spotkania zakończyła się wynikiem 25:20 dla Stali. 

Również trzeci set był wyrównany, z niewielką, sięgającą 4 punktów przewagą Wojskowych. Dzięki zdobyciu kilku punktów po bloku i z ataku drużyna Cerrad Enea Czarnych Radom zbudowała sześciopunktową przewagę, którą w kolejnych minutach meczu powiększała - między innymi dzięki błędowi serwisowemu Lemańskiego czy asowi Daniela Gąsiora. Stal Nysa walczyła o każdy punkt (zdobywając dwa przy piłce meczowej dla gospodarzy), jednak w tym secie lepsi byli Wojskowi, którzy wygrali 25:18. 

Początek czwartego seta należał natomiast do Stali, która m.in dzięki skutecznym atakom Bućka i Filipa budowała prowadzenie zdobywając kilka punktów z rzędu. Czarni natomiast, obok skutecznych ataków, korzystali z błędów gości w zagrywce. Od początku tej partii walka toczyła się praktycznie punkt za punkt. Gospodarze walczyli o zwycięstwo, goście - o tie-breaka. As serwisowy Brendena Sandera jakby pobudził Wojskowych do walki o zwycięstwo, bo od tej pory drużyna z Radomia sukcesywnie budowała swoją przewagę. Pod koniec czwartej partii dzięki błędom gospodarzy, goście zbliżali się Czarnych, aż doprowadzili do remisu 20:20. Dla obu drużyn liczył się każdy punkt, jednak ostatecznie to Wojskowi okazali się lepsi. Czwarty set zakończył się wynikiem 25:23. 

Cerrad Enea Czarni Radom - Stal Nysa: 3:1 (25:19, 20:25, 25:18, 25:23) 

MVP meczu został rozgrywający Wojskowych Michał Kędzierski

W następnej kolejce drużyna Roberta Prygla zmierzy się na wyjeździe z Asseco Resovią Rzeszów.