Radom 90.7 FM | Końskie i Opoczno 94 FM | Skarżysko Kam. 94.5 FM | Kozienice 97.9 FM
Na antenie:
PRZEBOJE Z NUTĄ NOSTALGII
Agnieszka Morawska
Patron dnia: św. Franciszek Ksawery, prezbiter
Dziś jest: Piątek, 03 grudnia 2021

Piłka nożna

Trener Radomiaka: Byliśmy lepsi i skuteczniejsi

sobota, 23 października 2021 09:58 / Autor: Michał Kaczor
fot. Michał Kaczor/Radio Plus Radom
Michał Kaczor

Trenerzy Dariusz Banasik i Kamil Kiereś podsumowali mecz Radomiak – Górnik Łęczna (3:1).

Dariusz Banasik (trener Radomiaka):

Jesteśmy bardzo zadowoleni przede wszystkim z punktów. Ostatnie mecze, to było wiele remisów, momenty dobrej gry, ale brakowało nam czegoś, żeby cieszyć się ze zwycięstwa. Graliśmy dzisiaj z ostatnią drużyną w tabeli. Już przed meczem niektórzy dopisywali nam punkty, ale piłka jest taka, że trzeba te punkty wywalczyć. Wydaje mi się, że zwycięstwo zasłużone. Byliśmy zespołem lepszym i skuteczniejszym. Nie graliśmy wielkiego widowiska, ale powiedzieliśmy sobie, że dzisiaj nie liczy się styl, tylko przede wszystkim, żeby dopisać 3 punkty i przełamać niemoc remisową. W pierwszej połowie mieliśmy 4 strzały, 2 bramki. Cieszę się, że zdecydowaliśmy się na grę dwoma napastnikami, bo oni strzelili dwie bramki. Trzecia bramka Machado po ładnej akcji. Kontrolowaliśmy przebieg meczu. Szkoda, że straciliśmy bramkę w końcówce, bo chcieliśmy wprowadzić nowych zawodników. Trzeba szybko zapomnieć o dzisiejszym meczu i skupiać się na kolejnych. Mam nadzieję, że zespół po zwycięstwie będzie pewniejszy siebie. W następnych meczach trzeba zrobić wszystko, żeby punktować i grać za 3 punkty. Dziękuję też kibicom, którzy pomimo chłodnego wieczoru przyszli i kibicowali.

Posłuchaj całą wypowiedź trenera Radomiaka i odpowiedzi na pytania dziennikarzy:

Kamil Kiereś (trener Górnika Łęczna):

Po remisie z Piastem Gliwice, gdzie pozostawiliśmy dobry obraz naszej drużyny, mieliśmy energię, żeby powalczyć z Radomiakiem o punkty. Z perspektywy początku meczu na pewno realizowaliśmy założenia. Do momentu straty pierwszej bramki zarówno my, jak i Radomiak nie tworzyliśmy klarownych sytuacji. Przy pierwszej bramce dostaliśmy piłkę za linię obrony, jeden z naszych obrońców złamał linię spalonego i padła bramka. Strata bramki, za chwilę drugiej na pewno podcięła nam skrzydła. Posypała się nasza gra, uleciała z nas pewność i mieliśmy kłopoty, żeby nie stracić trzeciej bramki do przerwy. W przerwie szukaliśmy odwrócenia sytuacji. Niestety, w krótkim czasie straciliśmy bramkę na 0:3. Zasłużone zwycięstwo Radomiaka.

Posłuchaj całą wypowiedź trenera Górnika Łęczna i odpowiedzi na pytania dziennikarzy: