Końskie
Niebezpieczne odpady znikną ze Stąporkowa

Powiat konecki wybrał firmę, która zajmie się utylizacją niebezpiecznych odpadów. Wcześniej samorząd pozyskał pieniądze na wykonanie tego zadania.
Szacunki wskazują, że w Stąporkowie znajduje się około 4 tysięcy ton odpadów. Przez lata trwał spór kompetencyjny. Żaden z samorządów nie chciał wziąć na siebie kosztownej utylizacji niebezpiecznych odpadów. W końcu jednak udało się dojść do porozumienia i co najważniejsze pozyskać pieniądze na kosztowne zadanie. O pieniądze z budżetu państwa wystąpił powiat konecki. – Na kraj przyznana została kwota 200 mln zł, z czego powiat pozyskał lwią jej część, bo 36,4 mln zł – przypomina Wojciech Owczarek, członek zarządu powiatu. Firma, która wygrała przetarg zaoferowała się wywieźć i zutylizować odpady za 35,7 mln zł. – W pierwszej kolejności chcemy usunąć odpady, które zalegają tam luzem – wyjaśnia Marcin Misztal, przedstawiciel konsorcjum Hydrogeotechnika. Jak dodaje, w dalszej kolejności będą wywożone ze Stąporkowa odpady składowane w beczkach. Pierwsze transporty wyjadą stąd jeszcze w tym tygodniu. – Transporty będą pod nadzorem i oplombowaniem elektronicznym jechały do dwóch spalarni, które są z nami w konsorcjum. Tam zostaną przekształcone termicznie z odzyskiem ciepła, energii – informuje. Burmistrz Stąporkowa Jarosław Młodawski nie ma wątpliwości, że usunięcie niebezpiecznych odpadów z miasta będzie rozwiązaniem jednego z największych problemów gminy. – Mam nadzieję, że za trzy miesiące nie będziemy mieli już tego problemu – mówi. Bo właśnie tyle czasu na utylizację odpadów ma firma, która wygrała przetarg na realizację tego zadania.




