Przysucha
Noworocznie w Przysusze. Przemówienie starosty M. Niemirskiego.

Spotkanie samorządowe odbyło się 12 stycznia. Przebiegało pod hasłem nawiązującym do słów św. Jana Pawła II: „Demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm". Gościem honorowym wydarzenia, w którym udział wzięło ponad 700 osób, był bp Henryk Tomasik.
Starosta przysuski Niemirski zachęcał do odwagi w głoszeniu prawdy. – Jeśli zabraknie nam odwagi do obrony tradycji, do zachowania wiary, to stracimy własną tożsamość i rozumienie tego, kim my jesteśmy. Błogosławiony Prymas Tysiąclecia Kardynał Stefan Wyszyński pisał, że człowiek musi na nowo odkryć swoją tożsamość i godność, by dążyć do wolności, sprawiedliwości i szacunku, ponieważ te wartości, zakorzenione w godności osoby ludzkiej, są kluczowe dla życia w prawdzie i praworządności, co wypływa z jego nauczania o godności osoby, która jest nieskończona i ponad wszystko. Bez wiary staniemy się wydmuszkami ludzi – powiedział gospodarz spotkania.
Bp Henryk Tomasik przypomniał też słowa świętego Jana Pawła II, który prosił nas o przyjęcie duchowego dziedzictwa Polski z wiarą, nadzieją i miłością, aby nigdy się nie poddać, nie zniechęcać, nie podcinać własnych korzeni i mieć ufność w Bogu. - Niech te słowa będą podstawą moich życzeń, abyśmy to wielkie dziedzictwo, któremu na imię Polska przyjęli. To wielkie dziedzictwo to wspaniali ludzie, to bohaterowie, to nasza historia, to nasze kultura przeniknięta Ewangelią i twórczością Sienkiewicza, Norwida, Mickiewicza, Słowackiego – mówił bp Tomasik.
Poniżej prezentujemy w całości przemówienia Starosty M. Niemirskiego.
Ekscelencjo Czcigodny Księże Biskupie, Szanowni Parlamentarzyści, Drodzy Przyjaciele Samorządowcy, Szanowni Państwo
Bardzo wszystkim Państwu dziękuję za przybycie na dzisiejsze Samorządowe Spotkanie Noworoczne Powiatu Przysuskiego. Fakt, że chcemy się spotkać, słuchać siebie i rozmawiać o sprawach dla nas wspólnych – niezbicie poświadcza, że jesteśmy wspólnotą ludzi, którzy swoją małą ojczyznę kochają i którzy o swoją ziemię dbają. Bo przecież tylko w ten sposób, jedyny właściwy w systemie demokratycznym, można kształtować oblicze swojego otoczenia poprzez dialog, współpracę i zgodę osiągniętą przez współdziałanie większości. Dzisiaj wszyscy potwierdzamy takie właśnie podejście do naszych spraw wspólnych. Dla mnie osobiście, ale mam nadzieję, że dla wszystkich ludzi współtworzących środowisko samorządowe powiatu przysuskiego, jest wielkim wyróżnieniem obecność znakomitych gości, którzy mimo wielu obowiązków, powinności i zobowiązań, znaleźli czas i spotykają się z nami, czyniąc nasze spotkanie istotniejszym, bardziej podniosłym, podnosząc jego rangę z poziomu lokalnego do regionalnego, za co z serca dziękuję. Niech mi będzie wolno w imieniu nas wszystkich, bardzo gorąco powitać wieloletnich, wypróbowanych przyjaciół powiatu przysuskiego którzy, mam nadzieję, wesprą nas swoją mądrością, życzliwością i szczerą, sprawdzoną w wielu sytuacjach pomocą. Dlatego też jestem przekonany, że po dzisiejszym spotkaniu rozpoczniemy pracę w nowym roku mądrzejsi, silniejsi i bardziej zmotywowani. Serdecznie witam:
Szanowni Państwo
Przyznam się Państwu, że myśląc o dzisiejszym spotkaniu miałem takie pierwsze wrażenie, że nie będzie to stanowić dla mnie wielkiego problemu. W minionym roku wydarzyło się bowiem w powiecie przysuskim wiele pozytywnych rzeczy na niwie samorządowej. Kiedy jednak pojawiły się pierwsze refleksje, zrozumiałem, że czeka mnie zadanie nieco trudniejsze. Jako starosta wiem doskonale z czym się mierzyliśmy, jakie znajdowaliśmy rozwiązania i co w naszym życiu lokalnym zrobiliśmy. A było tego niemało.
Rok temu przedstawiając zespolony budżet powiatu na 2025 r. w wysokości 250 milionów złoty zakładaliśmy realizację ogromnego planu inwestycyjnego polegającego na wdrażaniu i realizacji projektów inwestycyjnych o wartości 70 – ciu milionów złotych. Obiecywałem Państwu rok temu, że zrobimy wszystko, aby w dalszym ciągu rozwijać nasz powiat i stale niwelować nasze niedostatki po to by nasza ziemia stawała się jak najbardziej przyjaznym miejscem do życia. Po 12 miesiącach od tamtego spotkania z ogromną satysfakcją mogę Państwa poinformować, że dzięki konsekwencji i pracy wykonanej przez cały zespół ludzi działających ze mną na co dzień zrealizowaliśmy w 2025 roku inwestycje o łącznej wartości ponad 107 mln 120 tysięcy złotych. Inwestowaliśmy w ochronę zdrowia, oświatę, drogi i bezpieczeństwo. Bardzo duże inwestycje realizowaliśmy mając na względzie bezpieczeństwo ekologiczne i dbałość o środowisko. W naszym powiecie rozpoczęły funkcjonowanie nowe instytucje, które promują stosowanie nowoczesnych technologii i poszerzają obszary działania instytucji powiatowych, dla części których diametralnie poprawiły się warunki funkcjonowania po oddaniu do użytku w 2025 r. nowego budynku starostwa.
Wykonana praca, która sama w sobie jest wielkim źródłem satysfakcji została dostrzeżona i zweryfikowana przez instytucje zewnętrzne. 26 maja 2025 r. z mocy decyzji Prezydenta RP Andrzeja Dudy zostałem odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi w działalności samorządu terytorialnego – jednym z najwyższych polskich odznaczeń dostępnych dla osoby cywilnej, a kilka miesięcy później, w najbardziej prestiżowym rankingu samorządów przygotowywanym, w oparciu o dane z Ministerstwa Finansów i Głównego Urzędu Statystycznego powiat przysuski okazał się być już po raz 3 w ostatnich 6 latach najlepszym powiatem w Polsce. Jesteśmy samorządem powiatowym, który najwięcej inwestuje w ludzi i dla ludzi. Dziękuję za ten zaszczyt wszystkim, którzy ze mną pracują w samorządzie – jako radni i przedstawiciele społeczni wszystkich rang i poziomów oraz w urzędzie powiatowym, urzędach gminnych i wszystkich urzędach wyższego poziomu, które realnie nas wspierają w pełnieniu służby publicznej. Wszystko, co dobre w naszej małej ojczyźnie dzieje się dzięki Wam i dla Was.
Przyznają Państwo, że od strony materialnej rysuje się obraz dość idylliczny. Ale wystarcza krótka chwila refleksji, żeby zacząć widzieć gromadzące się na horyzoncie ciemne chmury, które zdają się zwiastować nadchodzące problemy nie tylko w naszej społeczności, ale również w szerszej skali. Nasze imponujące sukcesy w obszarze inwestycyjnym są pokłosiem polityki i podejścia do potrzeb samorządów poprzedniej ekipy rządzącej. Ogromna większość – bo ponad 95 % całego naszego budżetu inwestycyjnego realizowanego w 2025 r. to efekt umów na realizację projektów, które podpisywaliśmy jako reprezentanci społeczności powiatowej jeszcze w 2023 r. Wiele z nich w ramach programu „Polski Ład”. W nowy rok 2026 wchodzimy z zespolonym budżetem powiatu na poziomie ponad 220 milionów złotych i możecie mieć Państwo pewność, że zostanie on wykorzystany do zapewnienia stabilnego funkcjonowania powiatu na wszystkich poziomach jego działania i rozwoju wspieranego inwestycjami.
Bardzo się obawiam, że wszystkie samorządy w Polsce czekają coraz trudniejsze lata. Mimo wielkich deklaracji i ogłaszanych w mediach planów, samorządy zaczynają się borykać z narastającymi problemami. Pojawiają się coraz trudniejsze pytania o przyszłość placówek zdrowotnych, o funkcjonowanie oświaty, o utrzymanie dróg, komunikację na poziomie lokalnym? Nikt nie udziela wiążących odpowiedzi. Zamiast nich jesteśmy natomiast wręcz zalewani medialnymi informacjami propagandowymi, serwowanymi na bardzo różnym poziomie i za pomocą wielu platform medialnych.
Szanowni Państwo.
Proszę mnie dobrze zrozumieć, nie stosuję żadnych zabiegów politycznych. Mówię o twardych faktach i na faktach będę się opierał. Mam wrażenie, że jako ludzie coraz bardziej zanurzamy się w świat podwójnych standardów i coraz bardziej tracących znaczenie wartości. Z ogromnym niepokojem zauważam, że wszechobecny relatywizm pojęciowy zaczyna przynosić swoje niszczycielskie żniwo. W naszej codzienności zaciera się zrozumienie normalności i moralności oraz roli wiary chrześcijańskiej jako fundamentu na którym budowany był i umacniany cały naród przez wszystkie wieki swojej historii. W to miejsce pojawia się niebezpieczny oportunizm, który odczytuję jako sposób na wykorzystywanie każdej sytuacji, która tylko przybliży do osiągnięcia wyznaczonego celu bez jakiejkolwiek refleksji, bez szacunku do drugiego człowieka, bez zasad moralnych i bez uwzględniania w żadnej mierze dobra wspólnego. Bardzo mocno przypomina mi to Sienkiewiczowską „mentalność Kalego” opisaną w „Pustyni i w Puszczy”. Dobrem jest to, że Kali ukradł krowę, a złem, że ktoś ukradł krowę Kalemu. Brzmi to może zabawnie, ale konfrontowanie się z takimi postawami już zabawne nie jest. Idą za tym coraz większe obawy, brak zaufania, pękające więzi międzyludzkie i alienacja od społeczności. Podstawą takich relacji jest konstrukcja wizji osiągania własnych korzyści. Dziś przyjacielem jest tylko ten, z kogo mam korzyść. Coraz trudniej dzisiaj o szczerą, bezinteresowną, szlachetną przyjaźń, braterstwo, czy szacunek. Zamiast tego mamy pogoń za zyskiem i karierą, w imię których bardzo wielu z nas jest traktowanych jako narzędzia do wykorzystania a przyjaźń, koleżeństwo i bliskość kończą się po osiągnięciu celu. W relacjach budowanych o tego typu przesłanki nie widzi się wartości człowieka i jakości budowanej z nim koegzystencji, ale plan własnych korzyści. Boli mnie to i smuci, ponieważ zapominamy, że źródłem osiągania szczęścia przez człowieka jest dawanie, a nie branie.
Jako człowiek już doświadczony o dużym bagażu życiowym zaczynam zauważać, że taki właśnie koniunkturalizm w podejmowaniu decyzji i ocenie toczących się wokół nas wydarzeń zaczyna odbierać odwagę w wielu dziedzinach. Mam na myśli odwagę w głoszeniu prawdy. Odwagę bycia Polakiem. Odwagę do obrony ojczyzny, a w szerszym znaczeniu odwagę do bycia patriotą. Jeśli zabraknie nam odwagi do obrony tradycji, do zachowania wiary to stracimy własną tożsamość i rozumienie tego, kim my jesteśmy. Błogosławiony Prymas Tysiąclecia Kardynał Stefan Wyszyński pisał „Człowiek musi na nowo rozpoznać, kim jest w swej osobowości, której wszystko ma służyć. Ze swej istoty posiada absolutne prawo do prawdy, do wolności, do sprawiedliwości, do szacunku i miłości. Prawa te są wspaniałą właściwością, a zarazem siłą człowieka. Widzimy, że współczesne kierunki, doktryny, ustroje utrzymują się o tyle, o ile je szanują. Natomiast gdy je pogwałcą, kopią sobie grób. Rozpoczyna się koniec największych nawet sił, ilekroć naruszają one prawa człowieka, wynikające z wysokiej godności osoby ludzkiej.” Bez wiary staniemy się wydmuszkami ludzi, którzy bez celu i świadomości będą przez kilkadziesiąt lat życia konsumentami dostarczanych im dóbr podążać przez życie wyznaczoną drogą popędzani przez władze i tych, którzy będą organizować im życie. Czy nie przypomina to Państwo wizji komunizmu? Bez zachowania wiary w takim właśnie kierunku będziemy zdążać.
Miejmy świadomość, że wiara to nie obrzędy, to system głębokich i humanistycznych idei powstałych w oparciu o jej zasady tworzących kręgosłup będący podstawą życia. Wiara i duchowość mogą być asumptem do rozwoju życia w świetle pięknych wartości, w które jest wbudowane dążenie do sukcesów we wspólnocie i tych odnoszonych przez każdego jej członka indywidualnie, ale brak wiary to prosta droga do zniszczenia wspólnoty, jej dyspersji i osamotnienia każdego człowieka. To także skazanie go na codzienne mierzenie się z problemami, których sam nie będzie w stanie rozwiązać bez siły wspólnoty. Podam kilka oczywistych przykładów: Czy jednostka sama ugasi pożar domu? Czy człowiek sam zbuduje i utrzyma szkołę dla swoich dzieci ? Czy zbuduje i utrzyma szpital i ośrodek zdrowia? Czy złapie przestępcę łamiącego prawo? Takich pytań o drogi, komunikację, media, armię, czy wiele innych obszarów funkcjonujących w naszej cywilizacji wyłącznie dzięki wspólnotom, można zadać wiele i w każdym przypadku odpowiedź będzie jedna i ciągle taka sama: nie można. Wspólnota, która będzie zintegrowana wokół jednolitego systemu, wartości i zasad moralnych będzie najbardziej bezpieczna i efektywna dla jednostki.
Każda społeczność stara się określić wewnętrzne zasady funkcjonowania za pomocą norm prawnych. Wyznaczają one w postaci usystematyzowanej zbiór zachowań dopuszczalnych i zabronionych. Dopóki wynikają one z reguł zawartych w naszym przypadku w dekalogu, to przyjmujemy takie prawa ze zrozumieniem i szacunkiem – ponieważ to są nasze kanony kulturowe i wynikające z nich rozumienie dobra i zła. Ale jeśli, a dzieje się tak niestety coraz częściej, prawa stanowione zaczynają być metodą na wzmacnianie własnej pozycji, odbieranie równego traktowania i szacunku, ograniczanie równości, osłabianie rodziny, czy deprecjonowanie znaczenia własności – wtedy zaczynamy odrzucać takie prawo – jako niesprawiedliwe i niezgodne z zasadami generalnymi naszej wspólnoty. Na zakończenie proszę pozwolić mi w tym kontekście podzielić się ostatnią już refleksją. Obserwując nasze życie publiczne zastanawiam się głęboko nad pewną myślą i pytam: czy prawo, o którym obecnie się tak dużo mówi może wyeliminować z naszego życia nienawiść, zawiść, zazdrość, ból i agresję? Czy tworzenie harmonijnego społeczeństwa powinno się opierać wyłącznie o przepisy i zapisy, czy również w oparciu o zasady zapisane w tradycji kulturowej, wierze i religii? Czy jest w ogóle możliwe usunięcie z naszego życia nienawiści, kłamstwa, pomówień i mściwości przez zapisy w jakimkolwiek akcie prawa (czy to konstytucja, ustawy, zarządzenia itp. ).Tak samo, czy prawnie można zapisać i usankcjonować „miłość” Wszyscy wiemy, że nie, ponieważ prawdziwych wartości człowiek nabywa w rodzinie, która kocha, która wierzy i która w oparciu o miłość i wiarę wychowuje. Tysiąc praw nie zastąpi człowiekowi szacunku bliźniego i moralności. Idąc krok dalej: gdzie szukać źródeł dobra i piękna tak koniecznych w naszym życiu – w systemie prawa, czy w rodzinie i tradycyjnej kulturze ? Doświadczenie uczy, że jeden zapis prawny można zastąpić dzięki większości parlamentarnej innym, często zupełnie przeciwstawny. Zadekretowane w imię wspólnego dobra zasady – można kierując się wyłącznie żądzą odwetu zastąpić prawem absolutnie przeciwstawnym. I tak bez końca. Racji nie ma ten, kto ma w danej chwili władzę ale ten, kto pełni swoją funkcję publiczną w oparciu o wartości i rozumienie idei dobra wspólnego sformułowanej przez największe autorytety nauki, kultury i religii. Wierzę, że w taki właśnie sposób my, środowisko samorządowe powiatu przysuskiego wypełniamy swój obowiązek wobec społeczności i zapewniam, że tak zamierzamy dla Państwa pracować w najbliższych latach. Mam wielką nadzieję, że jako wspólnota będziemy odrzucać zagrożenia, o których dzisiaj mówiłem i w nadchodzącym roku jeszcze bardziej koncentrować się na zrozumieniu i wspieraniu naszych małych Ojczyzn i nas samych jako ich części, bo cytując Cypriana Kamila Norwida „ Ojczyzna to jest zjednoczenie moralne rodaków”. Życzę Państwu dobrego i pełnego sukcesów roku 2026 i pełni szczęścia w rodzinach. Niech to będzie rok przeżyty w poczuciu dobrze spełnionych powinności i radości z bycia Polakami. Wszystkiego najlepszego.