Radom 90.7 FM | Końskie i Opoczno 94 FM | Kozienice 97.9 FM
Na antenie:
PRZEBOJE Z NUTĄ NOSTALGII
Radio Plus Radom
Patron dnia: św. Jan z Dukli, prezbiter
Dziś jest: 08 lipca 2020

Przysucha

Producenci papryki w trudnej sytuacji

czwartek, 02 kwietnia 2020 13:49 / Autor: Michał Kaczor
fot. Michał Kaczor/Radio Plus Radom
Michał Kaczor

Brakuje rąk do pracy, ograniczony jest rynek zbytu, a pogoda nie sprzyja. W związku z pandemią koronawirusa w trudnej sytuacji znaleźli się producenci papryki.

Pandemia koronawirusa sprawiła, że w gospodarstwach rolnych brakuje rąk do pracy. W trudnej sytuacji znaleźli się m.in. producenci papryki.

- Bez ludzi z zewnątrz nasi producenci nie będą w stanie utrzymać produkcji - mówi Marek Klimek, wójt Potworowa.

Mirosław Łuska, prezes Zrzeszenia Producentów Papryki RP mówi, że trudności w znalezieniu pracowników są też spowodowane zamknięciem granic.

- Są zamknięte granice i jesteśmy pozbawieni dostępu do siły roboczej. Producenci jeszcze z tym problemem się nie borykają, ale dystrybutorzy już tak. Głównie chodzi tu o Ukraińców.

Problem dotyczy również rynku zbytu. W wielu miejscach zamykane są targowiska i giełdy rolne.

- To musi być konkurencja. Przez internet może być sprzedana mała porcja. Musi być konkurencja - internet, punkty skupu, targowiska. Minister apelował do samorządów. Nie wiem, dlaczego koledzy prezydenci i burmistrzowie zamykają targowiska - dodaje Marek Klimek.

Producentom papryki pracę utrudnia również pogoda. W nocy pojawiają się przymrozki.

- W każdym z ostatnich dwóch tygodni temperatura począwszy od wieczora spadała poniżej zera i taka utrzymywała się do 8-10 rano. To są temperatury, przed którymi praktycznie nie ma obrony. Wielu producentów posadziło już paprykę i będą musieli powtarzać nasadzenia - mówi Mirosław Łuska, prezes Zrzeszenia Producentów Papryki RP.

Pandemia koronawirusa ogranicza również działania promocyjne Zrzeszenia Producentów Papryki RP. Zaplanowane były liczne imprezy plenerowe, które prawdopodobnie trzeba będzie odwołać.

Zapraszamy do nas: