Radom 90.7 FM | Końskie i Opoczno 94 FM | Kozienice 97.9 FM
Na antenie:
PRZEBOJE Z NUTĄ NOSTALGII
Agnieszka Morawska
Patron dnia: święte Anastazja i Bazylissa, męczennice
Dzisiaj Jerycho Rodzin w Parafii: Żelazowice, Libiszów
Dziś jest: Czwartek, 15 kwietnia 2021

DIECEZJA RADOMSKA

Narodził się św. Szczepan

wtorek, 26 grudnia 2017 00:37 / Autor: Jakub Szczechowski
Jakub Szczechowski

Wczoraj radowaliśmy się Bożym Narodzeniem, a dziś Kościół pokazuje nam pierwszego męczennika. To tylko pozorny dysonans.

 

Historyk Kościoła ks. Rafał Piekarski przypomina, że męczeństwo jest też narodzeniem, ale dla Nieba. Jezus Chrystus narodził się dla człowieka, a św. Szczepan narodził się dla życia wiecznego z Bogiem. Święto Szczepana (z greki Stefana) jest obchodzone już od IV wieku.

Szczepan był Żydem, ale wychowywał się w diasporze pod silnym wpływem kultury greckiej. Był jednym z siedmiu diakonów. - Oni mieli wyręczać apostołów w pracach, które miały bardziej charytatywny charakter. To opieka nad wdowami, ubogimi, dbanie o stół. Z czasem wchodzą też w tę rolę liturgiczną. Szczepana pamiętamy głównie jako tego, który jest odważny w dawaniu świadectwa o tym, że w Chrystusie jest obiecany Mesjasz - mówi ks. Piekarski. Ta odwaga, wierność prawdzie o Chrystusie zaprowadziła diakona Szczepana do męczeńskiej śmierci przez ukamienowanie.

To pierwszy męczennik, ale męczeństwo chrześcijan trwa nadal. - Patrząc z perspektywy XX i XXI w. jest więcej męczenników. Od czasów Chrystusa do końca XX w. około 70 mln chrześcijan poniosło śmierć ze względu na Chrystusa, a z tego aż 45 mln w samym XX w. Główna przyczyna to dwa socjalizmy: w wydaniu komunistycznymi i narodowosocjalistycznym - mówi ks. Rafał Piekarski. Teraz prześladowanie trwa choćby w Chinach, Korei Płn. czy państwach islamskich. - Są też inne formy prześladowania. Zabrania się publicznego artykułowania tego, w kogo się wierzy, kim się jest, jakie ma się wartości - dodaje ks. Piekarski. Św. Szczepan uczy odwagi w obliczu takich wyzwań, ale i miłości, bo nawet umierając modlił się za swoich prześladowców.