DIECEZJA RADOMSKA
22 maja - Święto Rity. Ona rekomenduje nas przed Bogiem!

22 maja w Parafii św. Barbary w Nieświniu obchodzone było Święto Rity z licznym udziałem wiernych...
Czciciele św. Rity licznie przybyli na imieniny świętej Augustianki do kościoła w Nieświniu. Po raz pierwszy obecna była zorganizowana grupa z Opoczna, po raz kolejny wierni Ricie pielgrzymi z diecezji kieleckiej, pątnicy z Przysuchy, modlili się zaś o zdrowie swojego proboszcza. Indywidualnych pątników, nie sposób wymienić. Na ołtarzu zapłonęły po raz pierwszy, ofiarowane Ricie na jej imieniny świece, z jej wizerunkiem oraz różą. Będą zapalane na każdym nabożeństwie ku czci przemożnej patronki, jak pochodnie pokoju i przebaczenia, które płoną w Casci. W tym roku pobłogosławił je papież Leon XIV, wielki czciciel świętej zakonu augustiańskiego.
Na wstępie proboszcz, ks. Stanisław Nowak zachęcił czcicieli Rity do uczestnictwa w liturgii „Umiłowani w Chrystusie Panu, Drodzy Bracia i Siostry. W dniu, kiedy w liturgii wspominamy Św. Ritę z Casci, gromadzimy się przy ołtarzu Pańskim, aby sprawować Najświętszą Ofiarę. Chcemy uczcić pokorną służebnicę Boga, wierną żonę, matkę oraz zakonnicę, a zarazem patronkę spraw trudnych i po ludzku beznadziejnych. Jej życie, przepełnione cierpieniem, naznaczone doświadczeniem przemocy, śmierci najbliższych i wielkich prób wiary, stało się świadectwem niezłomnej nadziei i całkowitego zawierzenia Bogu. Święta Rita uczy nas, że nawet w najbardziej dramatycznych okolicznościach życia, serce zanurzone w modlitwie i miłości Boga odnajduje sens, pokój i prawdziwe zwycięstwo. Stajemy dziś przed Bogiem z całym bogactwem naszych serc — z radościami i wdzięcznością, ale także z tym, co trudne, bolesne i niezrozumiałe. Przynosimy nasze osobiste intencje, sprawy naszych rodzin, nasze cierpienia i troski — szczególnie te, które wydają się bez wyjścia. Przez wstawiennictwo św. Rity błagajmy o dar żywej wiary, cierpliwości w doświadczeniach oraz ufności, że Bóg prowadzi nas drogą zbawienia, nawet wtedy, gdy nie rozumiemy Jego planów. Powierzmy Bogu, przez wstawiennictwo Św. Rity wszystkie intencje złożone przy jej relikwiach i te, z którymi przyszliśmy do tej świątyni. Niech ta Eucharystia stanie się dla nas źródłem światła i mocy, umocnieniem w chwilach próby oraz zaproszeniem do jeszcze głębszej jedności z Chrystusem Zmartwychwstałym”.
W Dniu Rity Mszę świętą celebrowali i pełnili posługę w konfesjonale: ks. dr Marek Adamczyk - rektor WSD w Radomiu, ks. dr Szymon Pikus, ks. dr prałat Piotr Supierz kustosz i proboszcz sanktuarium z Wielkiej Woli - -Paradyża, oraz zaprzyjaźnieni księża Tadeusz Żak, Kazimierz Granowicz, ks. Krzysztof Góralski, ks. Paweł Piwowarczyk z Końskich. Swoją obecnością miłą niespodziankę sprawiła siostra Damiana ze Zgromadzenia Sióstr Prezentek, posługująca Paradyżu.
W wygłoszonej homilii ks. Marek, rektor radomskiego WSD powiedział „przychodzimy dziś do kościoła z różami, ale też troskami, na które nie ma sposobu. Przychodzimy z nadzieją, wiarą, że św. Rita nam pomoże. Jesteśmy dziećmi Boga, a dziecko, jak przeżywa ból to przychodzi do ojca i wyciąga ręce. Dzisiaj prosimy o to coś ważne przez wstawiennictwo św. Rity. Wierzymy, że Bóg wysłuchuje jej próśb i szanuje jej orędownictwo. W życiu, jak mamy coś załatwić, to chcemy żeby najpierw była rekomendacja. I Rita ma taką siłę, ma „chody”, że Bóg wysłuchuje jej rekomendacji. Bóg ma słabość do Rity, bo przeprowadził ją przez zagmatwane okoliczności życia. Ona była wierna Bogu w różnych okolicznościach życia, które nie były proste. Jesteśmy wpatrzeni w Ritę i chcemy naśladować jej postawę. Następnie kaznodzieja wskazał trzy epizody z życia Rity, gdzie objawiła się jej cierpliwość. Pierwszy to pragnienie młodej dziewczyny, by pójść do klasztoru. Wówczas rodzice wybrali jej męża, który był gwałtownikiem. Rita mogła obrazić się na Boga, rodziców i wszelkie okoliczności. Ona mimo niespełnionych pragnień, starała się być wierną, troskliwą żoną. Kobieca delikatność i cierpliwość przemieniły serce jej męża. Rita zamiast pretensji okazała wdzięczność Bogu. Zapytajmy siebie wraz za ks.Tischnerem, czy chcemy żyć pretensją, czy wdzięcznością? Drugi epizod w życiu Rity to wdowieństwo, kiedy nie było już żadnych formalnych przeszkód, Rita chciała spełnić pragnienie pójścia do zakonu. Jednak siostry uznały inaczej, postawiły warunek pogodzenia zwaśnionych rodów po śmierci jej męża. Cierpliwość Rity spowodowała, że pomiędzy zwaśnionymi rodami nastąpiło przebaczenie. Kiedy wstępowała do zakonu nie było już nienawiści. Trzeci epizod w życiu Rity, w którym okazała cierpliwość to stygmat na czole, znak uczestnictwa Rity w cierpieniach Pana Jezusa. Znak jej bliskości z Chrystusem ukrzyżowanym. Była to rana, która się nie goiła, wydzielająca niemiły zapach. Siostry odizolowały Ritę. Rita żyła w upodleniu, ale nie zrezygnowała z wierności. Jak patrzymy na augustiańską mniszkę, widzimy okazywaną wierność, tam gdzie rodziła się pokusa buntu. Prośmy o cierpliwość, by żadna okoliczność nie złamała wierności Bogu. Żeby w naszych sercach była ufność do Boga we wszystkich okolicznościach, które wydają się beznadziejne, by mocniej związać się z Bogiem.
Na koniec nabożeństwa, po odczytaniu prawie 200 próśb oraz odmówieniu litanii, pobłogosławiono róże i była możliwość ucałowania relikwii Świętej
Na zakończenie liturgii ks. Nowak powiedział „Drodzy Bracia i Siostry, dobiega końca nasza wspólna Eucharystia, podczas której oddaliśmy cześć św. Ricie – tej, która swoim życiem ukazała, jak wielką moc ma wiara, cierpliwość i bezgraniczne zawierzenie Bogu.
Wychodząc z tej świątyni, zabierzmy ze sobą jej przykład. W świecie pełnym niepokoju, napięć i trudnych doświadczeń, jesteśmy wezwani, aby – tak jak ona – wnosić pokój, przebaczenie i nadzieję. Święta Rita przypomina nam, że nie wolno się poddawać, nawet wtedy, gdy wszystko zdaje się przegrane. Bóg działa często w ciszy serca, w czasie, którego nie rozumiemy, lecz który zawsze prowadzi do dobra.
Niech każdy z nas powróci do swoich codziennych obowiązków umocniony łaską tej Eucharystii, gotowy nieść miłość tam, gdzie jej brakuje, przebaczenie tam, gdzie są rany oraz ufność tam, gdzie rodzi się zwątpienie.
Nadal zawierzajmy Bogu nasze sprawy – także te najtrudniejsze – wierząc, że przez wstawiennictwo św. Rity nic nie jest niemożliwe dla Tego, który jest źródłem życia i miłości”.
Kolejne nabożeństwo 22- go czerwca,
o godz. 18.00.




