DIECEZJA RADOMSKA
Lipcowy wieczór u Pani trudnych spraw w Nieświniu

Bogu dzięki za ten piękny modlitewny wieczór u św. Rity - Pani trudnych spraw - w Nieświniu!
Lipcowe spotkanie poprowadził ks. kan. dr Tomasz Herc - proboszcz parafii pw. Zesłania Ducha Św. w Radomiu. Mszę świętą koncelebrowali i posługę w konfesjonałach pełnili , wraz z Księdzem Proboszczem, księża: Szymon Pikus z Radomia i proboszczowie: Tadeusz Żak z Rzucowa, Janusz Stanek z Wieniawy, Wojciech Marchewka z Ruskiego Brodu, Kazimierz Granowicz z Rogowa.
Wśród licznie zgromadzonych wiernych z różnych zakątków Polski była zorganizowana grupa pielgrzymów z parafii Paradyż na czele z siostrą Aliną ze zgromadzenia sióstr Prezentek. Gościliśmy również siostrę Magdalenę ze zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego de Saxia z Pacanowa oraz siostrę ze Zgromadzenia Córek Maryi Niepokalanej przez Maryję do Jezusa.
Przypadające święto liturgiczne św. Marii Magdaleny przypomniało nam, że serce prawdziwie zakochane w Bogu potrafi przemieniać świat.
Na wstępie liturgii ks. proboszcz Stanisław Nowak witając przybyłych powiedział: „Drodzy Bracia i Siostry, z wiarą i ufnością gromadzimy się dziś przy ołtarzu Pańskim, aby sprawować Najświętszą Ofiarę ku czci św. Rity z Cascii, jednej z najbardziej ukochanych świętych Kościoła. Jej życie naznaczone było wieloma doświadczeniami cierpienia, niezrozumienia i przeciwności, jednak we wszystkim pozostawała wierna Chrystusowi. To właśnie dlatego wierni na całym świecie zwracają się do niej, jako do patronki spraw trudnych, po ludzku niemożliwych do rozwiązania. Święta Rita pokazuje nam, że żadna sytuacja nie jest stracona, jeśli oddajemy ją Bogu. Jako żona doświadczała przemocy i konfliktów rodzinnych, jako matka przeżyła śmierć swoich dzieci, a jako zakonnica całkowicie zawierzyła swoje życie Chrystusowi Ukrzyżowanemu. W każdym z tych doświadczeń odnajdywała siłę w modlitwie, przebaczeniu i miłości.
Przynosimy dziś przed tron Boga nasze intencje, troski i pragnienia. Powierzamy Mu nasze rodziny, małżeństwa, ludzi chorych, cierpiących, samotnych oraz wszystkich, którzy utracili nadzieję. Polecajmy szczególnie te sprawy, które od dawna nosimy w sercu i które wydają się bez wyjścia. Niech przez wstawiennictwo św. Rity obdarzy nas Pan łaską wytrwałości, cierpliwości i pokoju serca. Prośmy również, abyśmy umieli, tak jak św. Rita przebaczać tym, którzy nas skrzywdzili, odpowiadać dobrem na zło i z ufnością przyjmować wolę Bożą nawet wtedy, gdy jest ona dla nas trudna do zrozumienia. Prośmy o odwagę niesienia naszego codziennego krzyża, o pokój w sercu i o żywą wiarę. Powierzmy naszej patronce wszystkie intencje złożone przy jej relikwiach i te, z którymi przyszliśmy do tej świątyni, Niech ona wstawia się za nami u Boga”.
Na początku wygłoszonej homilii ks. Tomasz zwrócił się do tłumnie zgromadzonych wiernych: „Drodzy czciciele św. Rity przychodzimy jak co miesiąc, aby nasze serce zostało dotknięte miłością Boga. Wielu z tu obecnych nosi w sercu sprawy i intencje bardzo trudne, które nie dają spokoju, które po ludzku są jakimś utrapieniem, przerastają nasze ludzkie możliwości poradzenia sobie z nimi, tak zwyczajnie. Przychodzimy dziś, bo w św. Ricie widzimy patronkę i orędowniczkę, bo jej życie i przykład miłości Boga, zaufania Mu, nawet wtedy, gdy jest trudno i beznadziejnie inspiruje nas i daje nam nadzieję do szukania pomocy i ratunku w Bogu. Następnie kaznodzieja nawiązał do odczytanego Słowa Bożego, przez które mówi do nas Pan Bóg w święto Marii Magdaleny. W psalmie 63 psalmista woła: „Ciebie mój Boże, pragnie moja dusza”. Jesteśmy dziećmi Boga, zrodzonymi z Jego woli i miłości, nosimy gen Boga. Bez Boga nigdy nie będziemy szczęśliwi. Dziś świat chce nam wmówić, że Boga nie ma, że Jego prawo ogranicza, że człowiek znajduje szczęście w doczesności żyjąc według własnych zasad i widzimy wokół nas efekty takich podpowiedzi - ciągłe szukanie przyjemności i szczęścia w kolejnych związkach, rozwiązłości, używkach, biznesie, pieniądzach. Wielu z nas jest dziś i co miesiąc, bo ktoś z bliskich zagubił Boga i żyje, jakby go nie było. I niepokój wypełnia nasze serca o ich wieczność. Bo taka jest miłość ojca, matki, babci, kogoś, kto Pana Boga kocha i chce żeby jego bliscy też kiedyś w wieczności się z nim odnaleźli”.
Kontynuując kaznodzieja mówił: „w pierwszym czytaniu, z Księgi Pieśni nad Pieśniami, mamy do czynienia z poetyckim określeniem miłości Pana Boga, która jest potężna jak śmierć, której nikt nie uniknie i nie ucieknie od niej. Bóg nie rezygnuje z człowieka, kiedy ten jest słaby i nie daje rady, wystarczy drgnienie serca, pragnienie by wrócić i Boże miłosierdzie ogarnia każdego człowieka”.
„I wreszcie Ewangelia, zaskakująca w środku lata” - Ks. Tomasz mówił dalej. „Widzimy Marię Magdalenę dotkniętą utratą ukochanego Mistrza, dla której zawalił się świat. Stoi przed grobem płacząc - to symbol bezradności, ludzkiej tragedii. Wielu współczesnych ludzi zatrzymuje się przy grobie, w miejscu doświadczenia trudu i nie jest w stanie nic więcej zrobić, jak tylko płakać, pogrążać się w depresji i beznadziei. Nie da się doświadczyć potęgi i mocy Boga stając nieustannie zapłakanym nad grobem. Trzeba wejść w dialog z tym, który może mnie z tego dramatu wyprowadzić. Maria Magdalena odwróciła się od grobu, przestała się skupiać na dramacie śmierci Jezusa i podjęła dialog, zaczęła szukać Jezusa. Jej serce wołało mój Nauczycielu. Bóg jest większy niż każdy dramat, niż śmierć. Słowo Boże nie jest pamiętnikiem, jest słowem żywego Boga. Dziś Chrystus zastaje nas przy naszych grobach, trudnych sytuacjach życia. Jezus zaprasza, by zwrócić serce ku niemu. Mówi każdemu po imieniu, bo nas kocha. Chce powiedzieć, że jest coś więcej niż grób, prosi o odrobinę wiary i zaufania. On może z tego, co trudne, beznadziejne wyprowadzić, może z tego uczynić wiele dobra. Jedyne czego trzeba się bać, to bać się zmarnowania swojego życia”.
Na koniec liturgii, po błogosławieństwie róż ks. proboszcz Stanisław powiedział: „Drodzy Bracia i Siostry, dobiega końca Eucharystia, podczas której dziękowaliśmy Bogu za dar św. Rity oraz prosiliśmy o jej orędownictwo. Wpatrując się w jej życie, widzimy, że świętość nie polega na życiu wolnym od cierpień, lecz na wiernym trwaniu przy Chrystusie pośród codziennych doświadczeń. Święta Rita uczy nas, że modlitwa nigdy nie jest daremna, przebaczenie zawsze prowadzi do zwycięstwa miłości, a nadzieja pokładana w Bogu nie może zostać zawiedziona. Choć nieraz wydaje się nam, że nasze problemy są zbyt wielkie, a nasze siły zbyt małe, Bóg działa tam, gdzie człowiek dostrzega jedynie trudności i przeszkody.
Wracajmy do naszych domów umocnieni słowem Bożym i Ciałem Chrystusa. Nieśmy innym pokój, życzliwość i nadzieję. Starajmy się każdego dnia naśladować św. Ritę w cierpliwości, pokorze i zaufaniu wobec Boga. Niech św. Rita wyprasza potrzebne łaski wszystkim obecnym tutaj oraz tym, którzy polecali się naszej modlitwie. Niech otacza opieką nasze rodziny, wspiera chorych, umacnia przeżywających cierpienie i prowadzi zagubionych do Chrystusa. Idźmy zatem z ufnością, pamiętając, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Niech przykład św. Rity prowadzi nas drogą wiary, nadziei i miłości”.
Z całego serca dziękujemy wszystkim za wspólnotę stołu Eucharystycznego, wspólną modlitwę podczas nabożeństwa ku czci św. Rity, błogosławieństwo róż i ucałowanie relikwii Świętej.
Szczególne podziękowania kierujemy do tych, którzy pokonują wiele kilometrów, a nieraz jadą kilka godzin, aby być ze świętą Ritą w Nieświniu. Na lipcowym spotkaniu gościliśmy całe rodziny, które przybyły w okolice na wypoczynek i nie zapomniały o św. Ricie. Rodzicom odważnie przybyłym z małymi dziećmi na długie nabożeństwo życzymy sił i wytrwałości w wychowywaniu swoich pociech. Wasz trud, poświęcony czas i wierność są pięknym świadectwem miłości do Boga i wiernej mu świętej Augustianki. Niech Pan Bóg wynagrodzi wszystkim pielgrzymującym do Rity w Nieświniu ten wysiłek obfitością swoich łask.
Wszechmocnemu Bogu dzięki za wszystkie świadectwa o działaniu św. Rity w życiu – za łaski, wysłuchane modlitwy i cuda, których doświadczacie, które wyczytane zostały w intencjach. Każde takie świadectwo umacnia wiarę i przypomina, że Bóg nieustannie działa pośród nas przez wstawiennictwo swoich świętych.
Tak żyła również św. Rita – całkowicie oddana Chrystusowi i pragnąca, aby Jego miłość dotarła do każdego człowieka.
Do zobaczenia na kolejnym spotkaniu, w sierpniu. Niech Mistyczka z Cascii nieustannie wyprasza nam potrzebne łaski.



