DIECEZJA RADOMSKA
Święta Rita uczy nas wytrwałości w modlitwie

Wierni Parafii pw. św. Barbary w Nieświniu, dekanat konecki oraz goście, w tym licznie przybyli pielgrzymi z diecezji kieleckiej, modlili się jak co miesiąc 22 - dnia miesiąca przy relikwiach św. Rity. Uroczystości odbyły się 22 kwietnia 2026 roku o godz. 18:00.
Najpierw miała miejsce indywidualna adoracja, a następnie Msza św., której przewodniczył ks. Rafał Widuliński, dyrektor ekonomiczny WSD w Radomiu i proboszcz radomskiej parafii pw. Chrystusa Kapłana. W nabożeństwie uczestniczyli też księża: Tadeusz Żak z Rzucowa, Mariusz Turczyk z Pomykowa, Wojciech Marchewka z Ruskiego Brodu, Marek Rosiński z Modliszewic, Paweł Piwowarczyk z Końskich, ks. Patryk posługujący w Bułgarii, proboszcz z Nieświnia ks. Stanisław Nowak i ks. Szymon Pikus z Radomia.
Na wstępie liturgii proboszcz parafii ks. Stanisław Nowak zachęcił wiernych do jej przeżywania. - Bracia i Siostry! W blasku paschalnej świecy, stajemy dziś przy ołtarzu Pańskim, aby celebrować tajemnicę Miłości potężniejszej niż śmierć. W tym świętym czasie wielkanocnym wpatrujemy się w św. Ritę z Cascii – tę, która w sposób szczególny została włączona w mękę Pańską poprzez stygmat ciernia, a dziś jaśnieje blaskiem Zmartwychwstałego Pana. Ona jest dla nas znakiem, że żadna noc cierpienia nie jest tak ciemna, by nie mógł jej rozproszyć blask wielkanocnej świecy. Przynosimy przed ten ołtarz nasze najtrudniejsze intencje, sprawy po ludzku beznadziejne i ból, który nosimy w sercach. Przynosimy nasze troski, prosząc św. Ritę, aby pomogła nam rozpalić na nowo w naszych sercach ogień nadziei. Święta Rita nie była wolna od łez i trudu, ale jej serce zawsze zakorzenione było w Chrystusie Zmartwychwstałym. Ona uczy nas, że chrześcijańska nadzieja to nie jest tanie pocieszenie lecz pewność, że Bóg wyprowadza życie nawet z sytuacji po ludzku beznadziejnych. Niech ta Eucharystia przypomni nam, że po Wielkim Piątku przychodzi poranek Zmartwychwstania, a Bóg ma ostatnie słowo, którym jest życie i zwycięstwo. Powierzmy Bogu, przez wstawiennictwo Św. Rity wszystkie intencje złożone przy jej relikwiach i te, z którymi przyszliśmy do tej świątyni, Niech ona wstawia się za nami u Boga, a jej przykład pomaga nam dostrzegać blask poranka wielkanocnego w naszych codziennych trudach - mówił ks. Stanisław Nowak.
Z kolei w wygłoszonej homilii ks. Rafał Widuliński powiedział, że gromadzimy się dziś przy tej wielkiej orędowniczce spraw trudnych i po ludzku niemożliwych. - Rita z Cascii - żona, matka, wdowa, zakonnica. Kobieta, której życie było naznaczone cierpieniem, a jednak Bóg uczynił ją znakiem nadziei. Dziś przychodzimy do niej z naszymi różami i naszymi ranami - dodał ks. Rafał. Wygłoszone kazanie dotyczyło różnych etapów życia Rity.
- Rita, jako kobieta cierpienia i przebaczenia; Ona przez 18 lat znosiła pijanego i brutalnego męża. Nie przeklinała go. Modliła się i przebaczała. Po jego śmierci przebaczyła zabójcom. Jej synowie chcieli zemsty - uprosiła Boga, by raczej zabrał ich do siebie, niż by mieli stać się mordercami. Bóg wysłuchał. Po ludzku okrutne, ale w oczach wiary to ratunek duszy. Czego uczy nas Rita? Że są sytuacje, w których nie zmienimy drugiego człowieka na siłę. Możemy tylko trwać, modlić się i przebaczać. To jest droga świętości.
Rita i jej stygmat ciernia, znak zjednoczenia z Chrystusem. Rita dostała cierń z rany Chrystusa, a mimo to, że rana bolała, odrzucała ludzi zapachem. Ona nie narzekała, mówiła to mój najcenniejszy klejnot. Ks. Widuliński podkreślił : „Przychodzimy do Rity, bo ona wie, co to znaczy cierpieć i nie tracić Boga - mówił ks. Widuliński.
Dalej kaznodzieja zauważył, że Bóg działa przez wstawiennictwo Rity. - I tu, drodzy bracia i siostry, chcę wam opowiedzieć o tym, że Rita naprawdę wstawia się za nami dziś. To nie są bajki. To dzieje się dziś. Św. Rita jest skuteczna, bo sama przeszła przez noc wiary i nie zwątpiła - przekonywał kapłan.
Wreszcie, przywołał też symbole świętej augustianki. - Rita- Róża i pszczoły - znak, że dla Boga nie ma nic niemożliwego. Przed śmiercią Rita poprosiła kuzynkę o różę z ogrodu. Był styczeń, zima. A kuzynka znalazła kwitnącą różę. Po śmierci zaś Rity z jej ciała wydobywał się zapach róż, a do celi wleciały białe pszczoły i złożyły miód - zauważył kaznodzieja.
- Dla Boga nie ma zimy, w której nie może zakwitnąć róża. Nie ma choroby, z której nie może wyprowadzić życia. Nie ma grzechu, którego nie może przebaczyć. Czego chce dziś od nas św. Rita? Po pierwsze, wytrwałości - nie rzucaj różańca po tygodniu. Rita modliła się latami. Po drugie, przebaczenia - nie doczekasz cudu, jeśli w sercu trzymasz nienawiść. Po trzecie. Zgody na Bożą wolę - Rita chciała pójść do zakonu 40 lat. Bóg wpuścił ją dopiero po śmierci męża i synów. Ale wpuścił - zaakcentował ksiądz Rafał w homilii.
Na koniec, ks. Rafał zwrócił się do wiernych słowami: - Zostawcie dziś Ricie Wasze róże, ale zostawcie jej też wasze niemożliwe sprawy... I wracajcie tu. Nie raz. Bo Rita jest patronką ludzi wytrwałych!
Po Mszy św., przy relikwiach i figurze Świętej, odbyło się odczytanie intencji czcicieli Mistyczki z Cascii, które są składane w kościele w Nieświniu i za pośrednictwem internetu. Ksiądz Rafał pobłogosławił róże – symbol św. Rity, a na zakończenie była możliwość ucałowania jej relikwii.
Kończąc liturgię ks. Nowak powiedział: - Dobiega końca nasza wspólna modlitwa ku czci św. Rity – patronki spraw trudnych i beznadziejnych. Wierzę, że każdy z nas przyszedł tu dziś z jakimś ciężarem na sercu, ale dzięki jej orędownictwu wychodzimy stąd z nadzieją. Dzisiejsza Liturgia była dla nas czasem szczególnym – chwilą, w której nasze osobiste troski, lęki i sprawy, po ludzku beznadziejne, złożyliśmy na ołtarzu Chrystusa przez ręce św. Rity. Patrząc na Waszą liczną obecność, widzę żywy dowód na to, jak bardzo potrzebujemy dziś nadziei i orędownictwa świętej od róż. Niech jej życie przypomina wam w tych dniach wielkanocnych, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, a śmierć nigdy nie ma ostatniego słowa.
Idźcie do waszych domów jako apostołowie nadziei. Niech wasze twarze promieniują radością Paschy, a wasze ręce – na wzór św. Rity – niech będą zawsze gotowe do przebaczania i niesienia pokoju. Pamiętajcie, że cierń, który Rita nosiła na czole, stał się częścią jej chwały. Tak samo wasze trudy, złączone z Chrystusem, prowadzą prosto do nieba! - zachęcał ks. Stanisław.
Jak zaświadcza proboszcz parafii ks. Stanisław Nowak, za sprawą obecności relikwii św. Rity w parafii Nieświniu, dzieje się wiele łask, które na bieżąco są dokumentowane. Coraz częściej ludzie przybywają też do Nieświnia indywidualnie w inne dni, prosząc o możliwość cichej modlitwy przy św. Ricie, bądź prosząc o sprawowanie Mszy św. przez jej wstawiennictwo, w bardzo trudnych dla siebie czy bliskich osób bliskich sprawach. Dla wszystkich czcicieli jest również zawsze dostępna kapliczka św.Rity, znajdująca się od ubiegłego roku na placu przed kościołem. Zapraszamy na kolejne nabożeństwo 22-go maja, godz. 18.00, na imieniny św. Rity, w jej liturgiczne wspomnienie.



