RADOM
Ceny chleba (na razie) bez zmian
Epidemia koronawirusa i susza negatywnie wpływają na ceny mąki w młynach - tak radomscy piekarze tłumaczą ewentualne podwyżki pieczywa.
Piekarze zrzeszeni w Cechu Piekarzy w Radomiu nie podnoszą na razie cen pieczywa, ale nie wykluczają jego podwyżek w maju. Ceny mąki, jako jednego z głównych składników, z którego wytwarzane jest pieczywo kształtują się na razie na niezmienionym poziomie, a właściciele młynów uspokajają, że mają odpowiednie zapasy.
- Obserwujemy sytuację na rynku gospodarczym. Nikt nie jest dziś w stanie przewidzieć, co przyniosą kolejne dni. Sytuacja jest bardzo dynamiczna - mówią piekarze. Jarosław Gajda stara się optymistycznie podchodzić do sprawy:
Mniej optymizmu okazuje natomiast Tadeusz Fogiel. - Myślę, że kwestia podwyżki cen pieczywa, to już najbliższa przyszłość. Cena za mąkę rzeczywiście utrzymuje się na razie na jednakowym poziomie, ale zapasy kiedyś się skończą i właściciele młynów będą podnosić ceny. W ślad za nimi, także i my:
Zdaniem Tadeusza Fogla podwyżki w rodzimych piekarniach nie powinny przekroczyć 10%. Za bochenek chleba trzeba będzie zapłacić średnio o ok. 50 groszy więcej, natomiast za bułkę kilka groszy.
Podobnie do kwestii ewentualnych podwyżek cen za pieczywo odnosi się także właściciel piekarni Graham w Kozienicach, z którym rozmawiał nasz reporter.